Wystrzałowe Laseczki

Zafascynowana dziką namiętnością

Posted in dojrzale by clp on the kwiecień 25th, 2008

Fascynują mnie mężczyźni szaleni, przepojeni dziką namiętnością..
Kiedy poznałam Roberta, wiedziałam, że on jest właśnie taki. Wysoki blondyn o twarzy anioła i charakterze iście diabelskim, pojawiał się w moim życiu, a potem znikał. Każde nasze spotkanie kończyło się prawdziwą eksplozją zmysłów . Lubiłam z Robertem realizować swoje erotyczne marzenia, nawet te najbardziej zuchwałe. Nęciłam go uwodzicielskimi spojrzeniami, seksownymi ciuszkami, zapachem perfum. Uwielbiałam prowadzić z nim długie rozmowy telefoniczne i pisać pikantne liściki. (więcej…)

Nimfetka robi laski

Posted in dojrzale by clp on the kwiecień 17th, 2008

Opuściła przyciemnianą szybe i zgasiła silnik. Wypielegnowane dłonie położyła na kierownicy. Czekała ze spuszczoną głową. Jedną dłonią stukała, ale nie w rytmie bitów, którymi katowała otoczenie.Nie słyszała ?wiru pod jego nogami, nie wiedziała, że chrząknął i splunął w bok. Dopiero, gdy pokazał odznake (by formalnościom stało sie za dość) spojrzała w jego strone. Włosy farbowane na blond zasłaniały cześć jej twarzy.- Panienka wybaczy, ale nie jest dobrze…Nie słyszała go. Kawałek “‘03 Bonnie & Clyde” rapował Jay-z. Basia Pciszyła CD.W pore zauważyła, że “generał” (tak nazywali go w okolicy) ma rozpiety rozporek. To była jej szansa! Może nie bedzie musiała słuchać palanta i obejdzie sie bez tłumaczen.Wychyliła sie, chwyciła za pasek jego munduru i przyciągneła go w kierunku drzwi. Poczuł jej dłonie na swoim fiutku. (więcej…)

Bez zbędnych słów

Posted in dojrzale by clp on the kwiecień 9th, 2008

Gosia siedziała na ławce i odpoczywała po meczącym raczej psychicznie niż fizycznie przedpołudniu. Miała doae tych wszystkich rzeczy, które starają sie wcisnąć do jej głowy ludzie zwani potocznie nauczycielami. Chciała o tym zapomnieć. Poczuć to, co przekonałoby ją, że jeszcze żyje. Lawka znajdowała sie w małym parku, jeżeli można tak nazwać kilka drzew, w centrum miasta. Obserwowała przechodzących ludzi. Myśli plątały sie jej po głowie bezładnie, wiedziała że ma na coś ochote, ale nie była w stanie sprecyzować tej checi. Przynajmniej na początku. Przesuwała wzrok po przechodniach. Starała sie patrzeć im w oczy głeboko. Wiekszość nawet jej nie zauwa?ała, inni czestując ją przelotnym spojrzeniem, biegli dalej w swoich sprawach. Jej wzrok napotkał w koncu wzrok chłopaka, który nie tylko odwzajemnił spojrzenie, ale nawet w odpowiedzi spojrzał głeboko w jej oczy. (więcej…)

Dobrze zerznieta żona

Posted in dojrzale by clp on the kwiecień 1st, 2008

Mam 35 lat, mąz 31. Był wieczór..siedzielismy wtedy przy grilu..ja mój facet i jeszcze znajomi.Piłam piwo..gadalismy.W pewnym momencie poczułam znurzenie i przeprosiłam wszystkich.Była dopiero ok 22.Wziełam szybki prysznic..czułam sie juz taka…ogłupiała..wypiłam 4 duze piwa to za duzo jak dla mnie.rzuciłam sie na łózko w samych majtkach…pamietam tylko ze nie zdarzyłam sie nawet dobrze wytrzeć ..zasnełam.Wszyscy zostali jeszcze na dworzu, słyszałam ich śmiechy..rozmowy…tez byli juz troszke wstawieni.Obudziłam sie gdzies w srodku nocy..meża nie było w łózku..pomyślałam ze moze poszedł do łazienki..spojrzałam na zegarek była 2 z minutami.I nagle usłyszałam cichy jakby jek..szybszy oddech..pomyslałam ze mój Ryso znów sie onanizuje.robił to czasem nigdy przy mnie. (więcej…)

Podwójna pieść

Posted in dojrzale by clp on the marzec 21st, 2008

Mieszkam na Benart Avenue 118 na 20-tym pietrze. Już od dawna zgłaszam firmie zajmującej sie windami, że strasznie w niej rzuca i trzesie na półpietrach, ale bez skutku.
Sąsiedztwa prawie nie znam, choć wpadła mi w oko jedna blondyna o niebieskich oczach, chyba modelka bo trzyma sie bardzo prosto, chodzi spre?yPcie i figure ma idealną. Gdybym jeszcze miał czas na kobiety….
Wracałem jak zwykle późno. Była chyba druga w nocy. zaśarkowałem mojego Opla przed wejPciem. Stra?nik lekko sie uśmiechnął gdy go mijałem. Pewnie myśli, że nieźle zabalowałem. Niech tam.
Zobaczyłem, jak półmrok poczekalni wind rozPwietla ostry blask. To drzwi windy rozsuwały sie z cichym szelestem. Zdą?yłem tylko zauważyć postać wchodzącą do windy i ruszyłem biegiem aby zdążyć. Wpadłem w ostatniej chwili. Ostre światło tak mnie oPlepiło, że nie zdołałem dojrzeć któż wraca tak późno jak ja. Odwróciłem sie przodem do drzwi (jak miałem w zwyczaju) i miałem nacisnąć cyferki mojego pietra, ale już świeciły sie przytłumionym czerwonym blaskiem. No prosze mam towarzysza na samą góre – pomyślałem. (więcej…)

Sny

Posted in dojrzale by clp on the marzec 13th, 2008

Za porysowaną szybą autobusu linii 303 przesuwały sie pogrążone w nocy ulice Warszawy. Neony lPniły fałszywym blaskiem rozrywając przytulny mrok miasta, stwarzając półcienie i migotliwe, ulotne obrazy.
Katarzyna poczuła, że w popołudniowej ciasnocie ktoś znowu nadepnął jej na noge. Jekneła cichutko. Troche z bólu, bo mimo zimowych butów dokładnie odczuła wage niezdary, ale też ze złości, bo już od kilkunastu minut miała szczerze dość podróży wśród anonimowego tłumu. Gwałtownie cofneła noge, jednocześnie popychając sąsiada tak, żeby na chwile stracił równowage i zwolnił nacisk na jej palce. Usłyszała ciche przeklenstwo, gdy meżczyzna gwałtownie wyciągnął reke, by oprzeć ją o najbliższą szybe i uniknąć zgniecenia sporego bukietu zaśakowanych w papier kwiatów. Szybko przestąpiła z nogi na noge, nieznacznie cofając sie w tłumie, by nie dać mu szansy na powrót na jej nowy but. (więcej…)

Lekcja angielskiego

Posted in dojrzale by clp on the marzec 5th, 2008

Pani C. miała około trzydziestu lat i była moją nauczycielką jezyka angielskiego. Była całkiem ładna. Nie za wysoka, nie za niska. Bardzo łatwo nawiązywała kontakt z uczniami. Jak sie dalej okaże ze mną nawiązała kontakt szczególny. Kontakt intymny.
Miała krecone, brązowe włosy, siegające prawie do ramion. To, co zasługiwało na szczególną uwage to jej duże, niebieskie oczy, które zalotnie wodziły za meską cześcią mojej klasy.

Tego jak znalazłem sie w jej małym mieszkanku dokładnie nie pamietam. Czy to wszystko przydarzyło mi sie naprawde czy może wszystko sobie wyPniłem. Nie pamietam. (więcej…)

Podglądacz

Posted in dojrzale by clp on the luty 25th, 2008

Moim ulubionym zajeciem jest oglądanie przez lornetke mieszkan znajdujących po przeciwnej stronie bloku. Przygotowałem sie do tego całkiem nieźle i jak na amatora-podglądacza udało mi sie kupić niezły sprzet, który ustawiony na statywie pozwala mi cieszyć sie z widoków życia nocnego naszego osiedla. Ta fobia ogarneła mnie do tego stopnia, iż przez cały dzien o niczym innym nie myśle, nie potrafie skupić sie na lekcjach, i w ogóle na czymkolwiek. Matura zbli?a sie wielkimi krokami, podobnie zima. To najlepszy okres na podglądanie, kiedy szarość zaczyna sie przed piątą i w oknach świecą światła. Dziś przez cały dzien w szkole byłem nieobecny, z utesknieniem wyczekiwałem wieczoru. Miałem nadzieje na powtórke z wczorajszego dnia, kiedy jak zwykle oglądając życie sąsiadów natknąłem sie na niezwykłą scene. Nie potrafiłem o tym zapomnieć i na okrągło wracałem myślami do tego widoku. Dochodziła dziewiąta wieczorem moim celem była rodzinka lubiąca ostre trunki, z przyjemnością oglądałem pochłaniany alkohol, bieganie po pokoju, wymachiwanie rekami. Wiedziałem, że z tego może być niezła jatka. Na chwile oderwałem oko i zauważyłem, iż pietro niżej zaśaliło sie światło. Ustawiłem statyw tak aby przyjrzeć sie dokładnie. Miałem szczeście oprócz firany nic nie zasłaniało mi widoku. Ustawiłem ostrość i zbliżenie. (więcej…)

Pewnego zwyczajnego dnia…

Posted in dojrzale by clp on the luty 13th, 2008

Jest piątek, jeden z wielu, ale mimo wszystko coś jest inaczej. Może to ta nowa woda po goleniu, a może fakt, że tym razem obyło się bez żadnych zgrzytów na uczelni. Pełny energii wychodzi z kolegami, obierają cel, do którego dążą. Do klubu docierają koło 21, impreza dopiero się zaczyna, kilkoro młodych ludzi sączy piwo, gdzieniegdzie jakieś pary, wprawne oko rozpoznaje kto się zasiedział od południa, a kto czeka na rozpoczęcie wieczoru. Ktoś podchodzi, mężczyźni wymieniają mocne uściski, padają słowa: „Mam dla was stolik, ale musicie poczekać aż otworzą drugą salę.”, były one wybawieniem, bo posiadanie stolika to już połowa sukcesu. Cała grupa w międzyczasie postanowiła zamówić coś do picia, na mniejszej sali muzyka zaczyna grać, DJ zapodaje kilka starszych kawałków, można by rzec, coś na rozgrzewkę. Ludzie powoli się schodzą, zapowiada się udany wieczór. Parkiet powoli się zapełnia, jest w czym wybierać. Szybka decyzja i wszyscy są już na parkiecie, piwko na rozluźnienie pomogło. Wszyscy tańczą to z jedną, to z drugą dziewczyną, z jednym wyjątkiem. (więcej…)

Wczasy

Posted in dojrzale by clp on the luty 6th, 2008

Wszedl do jej domku nie pukajac. Przynioslem pani zgube, prawie wyszeptal. Zgube? Tak, wczoraj gdy odwozilem pania z mezem na pociag - calowaliscie sie namietnie i widocznie tak jakos wyszlo…
Zmieszala sie, wziela od niego czarne majteczki. Byly pomiete i pachnialy kobiecym podnieceniem - sprawdzil to.
- czy oczekuje pan na nagrode pocieszenia? na znalezne?
- tak, potwierdzil z usmiechem.
Cofnela sie i zamknela drzwi na klucz. Zrozumial.
- podobales mi sie od pierwszego dnia wczysow, wyszeptala miekko
- ty mnie tez…
- to sie dobrze sklada…
- tak, prawda… (więcej…)