W pracy
“W pracy (I).”
Właśnie siedze w pracy przy biurku. Jestem sama w pokoju. Mnóstwo nudnej ksiegowej pracy. A ja z chwili na chwile czuje coraz wieksze podniecenie. Nie mam zielonego pojecia, co mnie tak rozkreciło, w każdym bądź razie mam straszną chcice. Czuje, że moja cipka robi sie mokra i zaczyna delikatnie pulsować. Staram sie o tym nie myśleć, jednak reka samowolnie kieruje sie miedzy nogi. Czuje ciepło, dotykam ją przez koronki stringów, jest zajebiPcie wilgotna. Koncami palców odchylam majteczki i palcem wskazującym pieszcze łechtaczke. Jest mi tak dobrze, do zabawy dołączam drugą dłon, szeroko rozchylam nogi, dwoma palcami rozchylam wargi sromowe, kolejny paluszek dołącza do wskazującego i już razem pieszczą cipke. O tak! ZajebiPcie… Paluszki są coraz szybsze, mój oddech jest przerywany, biore z biurka figurke jakiegoś elfa i wkładam ją sobie do dziurki. Jest zajebiPcie mokrutko, figurka wypełnia mój tunelik, o tak, jest bosko, tylko przydałoby sie coś w dupci… I dochodze, nie moge powstrzymać głośnego jekniecia, wyciągam elfa z cipki i oblizuje go z moich soków, oblizuje paluszki… Wow. Mój meżczyzna bedzie miał dziś ostrą noc… (więcej…)
Praktyki studenckie
W dniach 20-23 kwietnia (poniedziałek-czwartek) ubiegłego roku była duża wystawa sprzetu bran?owego w Brnie. Uzgodniliśmy w firmie, że na te wystawe pojedzie od nas z firmy na poniedziałek i wtorek mikrobus z 8 osobami. W tygodniu poprzedzającym wyjazd okazało sie, że ja musze być w firmie w poniedziałek i chyba również we wtorek. W tej sytuacji uzgodniłam z prezesem, że ja dojade we wtorek wieczorem i bede na wystawie przez środe i czwartek, przy czym na miejsce wystawy pojade własnym samochodem. Taka propozycja została zaakceptowana. (więcej…)
Ulubiona knajpa
Mam swoją ulubioną knajpe, gdzie chodze co tydzien. Ostatnio byłam tam w ciągu tygodnia, nie, tak jak zwykle, w weekend. Byłam z koleżanką, ale ona szybko poszła do domu. Ja zostałam i wspominałam swojego byłego. W pewnym momencie podszedł do mnie chłopak, Igor. Znałam go już wcześniej, i wiem, ze zawsze miał na mnie ochote. Teraz zwrócił sie do mnie wprost.- Mała, chcesz sie zabawić?Byłam smutna po ostatnich wydarzeniach z moim byłym, wiec tylko krotko szepnełam :- Tak.Poszliśmy do jednej z najmniej uczeszczanych sal tej knajpki. W innej, tu? obok, siedzieli jacyś dwaj goście. Igor zaczął mnie całować. Najpierw delikatnie, ale kiedy wyczul, ze nie mam nic przeciwko temu, zaczął robić to mocniej. (więcej…)
Joanna u teściów
Władysław nigdy nie przypuszczał, że w tym wieku jeszcze kobieta bedzie w stanie tak na niego podziałać. A jednak. I to kto. Jego własna synowa. Ale zacznijmy od początku.
Władysław sześćdziesiątke miał już za sobą. Mieszkał z żoną Barbarą na wsi w domku jednorodzinnym. W tym domu wychowało sie dwoje ich dzieci: Henryk i Krystyna. Obydwoje założyli już rodziny i mieli swoje dzieci. Władysław i Barbara byli wiec dziadkami. Krystyna z meżem Jackiem i synem Robertem mieszkali nadal z nimi. Henryk natomiast wyprowadził sie daleko do miasta na drugi koniec Polski. Tam sie ożenił z Joanną i założył rodzine. Ponieważ mieszkali daleko od dziadków, toteż odwiedzali ich niezmiernie rzadko. Tego lata jednak postanowili na trzy tygodnie przyjechać na wieP. Tak sie zło?yło, że Krystyna i Jacek w tym czasie też wyje?dżali na urlop. Roberta zostawili pod opieką dziadków. Henryk i Joanna spedzą wiec kilkanaście dni z dziadkami i Robertem. Był tam duży ogród i sad, wiec pomogą dziadkom w pracach gospodarskich. (więcej…)
Dwie ekshibicjonistki
Znowu nie mogłem zasnąć. żona była na zagranicznej delegacji, a ja przewracałem sie w łóżku, a sen nie chciał przyjść. Gdyby moja kobieta była w domu, po prostu przeleciałbym ją, odpre?ył sie i zasnął, ale nie było jej, wiec musiałem sobie radzić inaczej. Postanowiłem, że posiedze troche przy komputerze, zmecze sie i wtedy zasne.
Wszedłem do internetu, przejrzałem wiadomości na Wirtualne Polsce, a potem połączyłem sie z sex-chatem. Rozmawiałem z kilkoma dziewczynami, ale były Jakieś dretwe, rozmowa sie nie kleiła i szybko sie z nimi pożegnałem. A? w koncu trafiłem na Anke i klikanie z nią na prywatnym kanale przykuło mnie do monitora na dłużej. (więcej…)
Bez żalu
Gdy Justyna wyżaliła mi się na swojego szefa, powiedziałam jej z nutką wymówki, jak to ciężko mi było dowlec się do kawiarni, gdzie właśnie żłopałyśmy coś zimnego. Tak, to było z mojej strony wielkie poświęcenie!
— Wiesz Justynko, że ja zawsze ciężko przechodzę te cztery dni okresu! I to każdego miesiąca, bez wyjątku.
— Och, współczuję ci z całego serca. Ba, ale absolutnie nie znam tych bóli, bo u mnie nie występują!
— Jestem wkurzona na cały świat i na każdego osobno! — powiedziałam jej. — A ponadto wrócił Karol z kilkudniowej delegacji i był zły jak cholera na wieść o mojej ciotce… Wiesz, Justynko, stanęła mu fujara jak drąg, a ja nawet popieścić nie chciałam, bo gdy jestem w paskudnym nastroju, to nie potrafię wykrzesać z siebie czułości! (więcej…)
Niespodzianka
Tego się nikt nie spodziewał. A chyba najbardziej Ty. Ledwo odsapnęlismy po dzikim numerku…ech…te nieokiełznane emocje, a już nam się zachciało ponownie. Nie czekałem więc nie wiadomo na co! Ulokowałem Cię nad sobą, prawie jak na jeźdzca, ale z tą róznicą, że bez penetracji cipki, a jedynie (czy tylko jedynie???) z Twoimi piersiami nad moimi ustami. Moje wścibskie i nie nasycone dłonie dosłwonie chciały zamolestować piersi na amen! A usta z językiem wręcz szalały na sutkach! Ssanie, podgryzanie, wściekłe lizanie sutków i ich okolic, wsysanie maksyalnie każdej piersi z osobna w usta, a wszystko to urozmaicone klapsami! Klapsami tak silnymi, jak sie tylko dało! I wtedy…nastąpiło to niespoidziewane… dodatkowa para dłoni złąpała Cię za biodra. (więcej…)
Kolejna Rozgrywka
Na początku nie stało się nic. Przynajmniej nie stała się żadna z tych rzeczy, których oczekiwała na początku. Gdy palec Moniki spadał na klawiaturę zamknęła oczy, spodziewając się ciosu, potężnego uderzenia, bólu, jaki dziewczyna poprzez tę maszynę (jak się domyślała) chciała jej zadać. Nie było jednak żadnego bólu, przynajmniej nie od razu. W pierwszym momencie nie stało się nic – kilka sekund czekała z mocno zaciśniętymi powiekami, pozbawiona jakiejkolwiek możliwości ucieczki czy obrony. Chwilę potem poczuła jedynie leciuteńkie mrowienie w podbrzuszu, tak lekkie, że w pierwszym momencie nie zorientowała się co je wywołało. „Piłeczka”, która jeszcze przed chwilą sprawiła jej nieco bólu teraz delikatnie w niej wibrowała – uczucie jakiego właśnie doznawała było nawet nie tyle podniecające, co przyjemnie odprężające, dodające komfortu – o ile rzecz jasna można mówić o komforcie, gdy jest się przywiązanym do „kozła treningowego” w dosyć niewygodnej pozycji, z obydwiema szparkami wypełnionymi do granic możliwości, a do tego grupa ludzi właśnie gapi się na jej poniżenie uśmiechając się niewinnie. (więcej…)
Moje życie
Byłam ze swoim facetem bardzo długo, łączyło nas wspaniałe uczucie, jednak mój kochany nie chciał eksperymentować w łóżku…aż do tego dnia.
Po długich namowach dał się zaciągnąć na imprezę, po kilku drinkach zaczął się rozluźniać co mi się bardzo podobało - lubię patrzeć kiedy jest zadowolony ![]()
Mój kochany jednak trochę przeholował, przestał się kontrolować… Poszłam do toalety, kiedy wróciłam zobaczyłam mojego faceta siedzącego na sofie z jakąś kobietą, ona delikatnymi ruchami masowała jego tors, a on gapił się na jej idealne piersi…
W pierwszej chwili miałam ochotę ich zabić… powstrzymałam jednak złość, bo chciałam zobaczyć co mój Piotrek zamierza…
Nie trwało to długo, po jakichś 15 minutach zbierali się do wyjścia, postanowiłam ich śledzić, by mieć pewność tego, że mój facet mnie zdradzi.. Byłam strasznie wściekła, w końcu spędziliśmy ze sobą przeszło 2 lata… (więcej…)
Pożegnanie w Lustrzanym Pokoiku
Kończąc swój nadzór nad naszym przedstawicielstwem w Hamburgu postanowiłam we właściwy sposób pożegnać się ze znaczącymi dla mnie miejscami. Jednym z takich miejsc był Klub, w którym był „Lustrzany Pokoik”. Miałam z tego miejsca miłe wspomnienia, więc i tym razem wysłałam do Szefa Klubu informacje, że chciałabym u nich spędzić piątek, a jego prosiłam
o ewentualna propozycje formy spędzenia czasu. Tutaj informacja dla tych, którzy nie czytali poprzedniego mojego opowiadania dotyczącego Lustrzanego Pokoiku. Jest to pomieszczenie, którego ściany stanowią tzw. weneckie lustra, to znaczy od wewnętrznej strony jest lustro, od zewnętrznej wszystko widać, co się za tym lustrem dzieje. (więcej…)