Współczucie Katarzyny
Pozwolę sobie zacząć spokojnie i letnio… A jak nie krzyczycie bardzo, to podręcimy temperaturę…
Lato zaskoczyło w tym roku wszystkich temperaturą. Rozleniwiające gorąco powodowało niechęć do jakiejkolwiek pracy. I pocenie. Nawet w bezruchu. Lazur nieba nieskażony żadnym obłokiem, kłuł w oczy. Katarzyna lubiła taką pogodę. Temperatura osiągała 35°C w cieniu. Idealna pogoda na wypoczynek w lesie nad wodą. Tylko brak urlopu zakłócał ten ideał. „Cóż, mamy jeszcze długie weekendy”. Jej myśli, na co dzień były zogniskowane na pracy w zagranicznej korporacji, gdzie była jedną z „szefowych”. Na domu, w którym już nie szefowała, ale za to matkowała i dogadzała mężowi, tej soboty krążyły wokół ciała. Zawsze słońce i jego żar rozpalały jej myśli. W taki skwar, nieugaszony chłodem klimatyzowanego biura, rozpalały się namiętności. Przyspieszało tętno, a wyobraźnia podsuwała obrazki, których nie powstydziłby się Kaligula. Kojarzył się on Katarzynie z filmem i widzianymi tam orgiami. Widziała wtedy po raz pierwszy takie obrazy. Była dzieckiem i podglądała ten film oglądany przez ojca.
(więcej…)
Sąsiedzi
Od niedawna mieszkam na typowym blokowisku. Naprzeciw siebie stoją piętnastopiętrowe klocki, a sąsiedzi nie zaglądają sobie do okien, ale jeśli użyć lornetki….W połowie lipca, odbywała się u mnie parapetówka, kilkanaście osób zeszło się, przynieśli różne drobiazgi na nowe locum. Jurek jak to Jurek oryginalny chłop przyniósł lornetkę.
-Masz i podglądaj sąsiadów.
Najpierw się obruszyłam, ale towarzystwo śmiało się z oryginalnego upominku. Impreza skończyła się dość późno i goście wyszli, a ja z drinkiem wyszłam na balkon i usiadłam na wiklinowym fotelu, który dostałam od Ewy. „Proszę! naprzeciw mnie stoi ktoś .. Któż ach któż, ale przecież mam lornetkę Jurkową” . Weszłam do domu, pogasiłam światła i z lornetką w dłoni pomaszerowałam na balkon. Na wprost na szóstym piętrze stał młody mężczyzna. Stał w pokoju . Widziałam całą jego sylwetkę , oświetloną lampą wewnątrz.Stał i onanizował się. Patrzyłam najpierw z niesmakiem. Debil, nie wiadomo na co liczy, potem, poczułam jak robi mi się gorąco…a potem sprawdziłam dokładnie, czy światła w moim domu są pogaszone. Wsunęłam palec za koronkę majteczek i obserwując poczynania sąsiada, bawiłam się nieźle. Byłam podniecona jak chyba z żadnym facetem, nigdy. Delikatny dotyk palców na wewnętrznej stronie uda. Muśnięcia, głaskania palców, które poczynają sobie coraz śmielej. Dotykają włosów łonowych i rozchylają wargi. (więcej…)
Sex z Tomkiem
Zawsze podniecali mnie młodsi chłopcy. Szczególnie tacy, którzy co prawda mieli już skończone “naście” lat, ale jeszcze nie kochali się z żadną kobietą. To mnie podniecało. Świadomość, że jeszcze nie uprawiali seksu była bardzo ekscytująca. Nie znaczy to jednak, że lubię ich rozprawiczać - nie. Wolę to pozostawić ich przyszłym dziewczynom czy też żonom. Sama zresztą także wolę bardziej doświadczonych partnerów w łóżku. Jedno jednak uwielbiam z nimi robić - podniecać ich i doprowadzać do orgazmu. Widok podnieconego, młodego faceta który jeszcze nigdy nie był z kobietą bardzo mnie rajcuje. Gdy uda mi się dorwać takiego faceta, staram się go podniecić do granic możliwości. Daję mu jednak do zrozumienia, że nici z pójścia do łóżka. Uwielbiam wtedy patrzeć jak próbuje sobie z tym fantem poradzić. Nie znęcam się jednak nad nimi tak bardzo - zazwyczaj robię mu wtedy laskę lub sama wytrzepię mu konia. Na dodatek taka skumulowana energia daje swoje ujście w potężnym wytrysku, który dodatkowo mnie podnieca. Nie wiem czemu, ale bardzo lubię patrzeć na dochodzącego faceta - jego mina podczas orgazmu i towarzyszący mu wytrysk jest moim ulubionym momentem. Dlatego od czasu do czasu upatruję sobie jakąś “ofiarę”, by móc zabawić się w ten sposób. Z reguły nie miałam z tym większych problemów, gdyż chłopców w tym wieku rozsadzają hormony, a ja mogę poszczycić się atrakcyjnym wyglądem i zgrabną sylwetką. Poza tym jak zdążyłam już zauważyć, chłopcy w tym wieku lubią starsze od siebie kobiety. Dlatego też nie żałowałam sobie i od czasu do czasu pozwalałam sobie na jakiś tego rodzaju wyskok. (więcej…)
Profesorka
Zawsze od małego interesowałem się dziewczynami, ciekawy byłem co tam dziewczyny moją między nogami. Na początku kiedy miałem około 16 lat rozpocząłem naukę w liceum. Moim ulubionym przedmiotem był Język Polski, uczyła nas niezła laska. Na każdą lekcję ubierała się seksownie raz nakładała skórę a kiedy było ciepło króciutką mini. Zawsze z kumplami zrzucaliśmy sobie różne rzeczy na podłogę, a później schylaliśmy się i co widzieliśmy???, aż się zdziwiłem co tam znalazłem przepiękną wygoloną cipkę!!!, w tym dniu była właśnie nasza kochana profesorka bez majteczek chociaż było trochę zimno na dworze, żeby chodzić w mini. Po tym fakcie zawsze w nocy onanizowałem się myśląc o profesorce, “ach co za piękna wygolona profesjonalnie cipka gdyby można ją było choć posmakować jej soczków, zanurzyć żurawia i pieprzyć ją bez końca”. Stan ciągłego walenia konia znudził mi się, no bo ile można wytrzymać, a trochę ręka zaczęła odmawiać posłuszeństwa. Postanowiłem zmienić ten stan rzeczy, koniec z nocnymi przyjemnościami bez Kobiet. Było to w ostatni dzień tygodnia w piątek, akurat w tym dniu mieliśmy kartkówkę z polskiego, więc żeby nie intresować się przed kartkówką, ulżyłem sobie w kiblu, ciągle myśląc o profesorce, jej piersi, sutki zesztywniałe, a na końcu jej wygolona cipka, w tym momencie nie wytrzymałem i spuściłem się prosto na podłogę. (więcej…)
Wibrator
Siedziałam razem z moją przyjaciółką Kasią w kawiarni i rozmawiałam z nią o zwykłych babskich sprawach. Gadałyśmy o ciuchach, chłopakach i innych niespecjalnie oryginalnych rzeczach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na sprawy seksu i masturbacji. Kasia zapytała mnie wprost:
- Powiedz szczerze - masturbujesz się czasami?
- No wiesz co, takich intymnych pytań się nie zadaje…
- Dlaczego, pytanie jak każde inne. Jeżeli Ty mi powiesz, ja też Ci powiem.
- Nooo… wiesz…. czasami tak.
- Ja robię to bardzo często. (więcej…)
Wibrator
Siedziałam razem z moją przyjaciółką Kasią w kawiarni i rozmawiałam z nią o zwykłych babskich sprawach. Gadałyśmy o ciuchach, chłopakach i innych niespecjalnie oryginalnych rzeczach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na sprawy seksu i masturbacji. Kasia zapytała mnie wprost:
- Powiedz szczerze - masturbujesz się czasami?
- No wiesz co, takich intymnych pytań się nie zadaje…
- Dlaczego, pytanie jak każde inne. Jeżeli Ty mi powiesz, ja też Ci powiem.
- Nooo… wiesz…. czasami tak.
- Ja robię to bardzo często.
- Jak często? - spytałam.
- Raz, czasami nawet dwa razy dziennie. (więcej…)
Pierwszy Wibrator
Siedziałam razem z moją przyjaciółką Kasią w kawiarni i rozmawiałam z nią o zwykłych babskich sprawach. Gadałyśmy o ciuchach, chłopakach i innych niespecjalnie oryginalnych rzeczach. W pewnym momencie rozmowa zeszła na sprawy seksu i masturbacji. Kasia zapytała mnie wprost:
- Powiedz szczerze - masturbujesz się czasami?
- No wiesz co, takich intymnych pytań się nie zadaje…
- Dlaczego, pytanie jak każde inne. Jeżeli Ty mi powiesz, ja też Ci powiem.
- Nooo… wiesz…. czasami tak.
- Ja robię to bardzo często.
- Jak często? - spytałam.
- Raz, czasami nawet dwa razy dziennie. Kupiłam siebie nawet ostatnio w sex shopie wibrator i uważam, że zakup się opłacił. (więcej…)
Koleżanka mamy
Beata była koleżanką mojej mamy. Wpadała czasem do nas do domu na kawę i razem plotkowały o różnych sprawach. Była młodsza od mojej mamy o kilka lat i co tu powiedzieć - bardzo atrakcyjna. Trzeba powiedzieć, że na jej widok mój kutas reagował zawsze w ten sam sposób - twardniał w spodniach bardzo szybko tak, że nie dawało się tego ukryć. Ponieważ nie wypadało tak chodzić z wybrzuszonymi spodniami, by nie dać tego po sobie poznać, zamykałem się wtedy na parę minut w swoim pokoju. Mogłem wtedy zwalić sobie konia i tak zaspokojony wyjść bez obaw, że ktokolwiek, czegokolwiek się domyśli.
Tak było i tym razem - koleżanka mojej mamy zjawiła się niespodziewanie, a ja prawie natychmiast poczułem na jej widok to co zwykle. (więcej…)