Wystrzałowe Laseczki

Czarny Citroen

Posted in prawdziwe historie by clp on the kwiecień 23rd, 2008

Mówią na mnie Bo. Fajnie brzmi. Zwłaszcza, kiedy ktoś w warsztacie mówi: Idź do Bo. Biedny klient albo klientka potrafią przez pół godziny szukać faceta. A potem robią wielkie oczy, kiedy mówię, że jeśli szukają Bo, to ja.
Lubie warsztat. W końcu to mój warsztat. No dobra, w zasadzie to mojego ojca, ale i tak w końcu będzie mój. Zresztą, kocham tą swoją robotę. Podobno nie jest kobieca. Może. Ja lubię zaś zapach smaru, lubię części, lubię przywracać maszynom ich świetność i sprawność. Nie wiem, pewnie to samo czuje lekarz po udanej operacji - kiedy przywiezione na lawecie auto odpala i o własnych siłach wyjeżdża z warsztatu. Albo kiedy uda sie tuning. Bo właściwie naprawianiem rozbitych aut zajmują sie ludzie ojca, ja tylko wtedy, kiedy nie mam innych zajęć. Na co dzień robie co innego. Klepanie pogiętych blach to dla mnie nie zabawa. (więcej…)

Czerwona bila

Posted in prawdziwe historie by clp on the kwiecień 15th, 2008

Na wystawnej imprezie syna bogatego biznesmena z branży samochodowej pojawiło się blisko 60 młodych osób. Wszyscy ubrani w eleganckie i markowe ciuchy z najdroższych sklepów Warszawy, a czasami nawet z Paryża i Londynu. Zaiste zepsuta i przeżarta nieskrywanym materializmem śmietanka życia towarzyskiego stolicy.

Doświadczone na tego typu imprezach oko mogłoby dostrzec kilka wschodzących gwiazdek z pierwszych stron kolorowych gazet. Co inteligentniejsze młode gwiazdki zdawały sobie sprawę, że ich chwilowa popularność, choć bardzo miła i łechtająca ich ego, może nie trwać wiecznie i za miesiąc, może pół roku stracą na popularności, ich serial pójdzie w dół w ratingach i ich kiedyś wielbione przez rzesze fanów osoby zejdą na drugi plan życia towarzyskiego. Wtedy z pewnością na taką ekskluzywną imprezę nikt ich nie raczy zaprosić. (więcej…)

Koleżanka żony

Posted in prawdziwe historie by clp on the kwiecień 7th, 2008

Gdy usłyszałem dzwonek i otworzyłem drzwi, stanąłem jak wryty. W progu promieniała wdziekiem i urodą Wanda, koleżanka mojej żony.Miała na sobie krótką i obcisłą sukienke, która cudownie podkreślała jej cudowne kształty.- Spotkałam sie z twoją KaPką w mieście. Mówiła, że musi jeszcze pozałatwiać pare spraw i wróci za Jakieś półtorej godziny. Mówiła, żebym poczekała i póki co, oddała sie w twoje rece.Wiec mnie bierz - dokonczyła uwodzicielsko, a ja poczułem, jak moja krew zaczyna osiągać temperature wrzenia.Zanim zrobiłem jej drinka już siedziała na kanapie z nogą na nodze i przeglądała z wyraźnie rosnącym zainteresowaniem leżące na stoliku erotyczne pisma.- Nie bój sie, usiądź koło mnie - rozkazała. (więcej…)

Wyprawa na ryby

Posted in prawdziwe historie by clp on the marzec 28th, 2008

Mój ojciec zawsze był pasjonatem wedkarstwa, jeździł nad jeziora, rzeki, Różnego rodzaju potoki, czy też stawy hodowlane… Jego hobby stało sie dla niego tak oczywiste jak jedzenie Pniadania codziennie rano. Któregoś razu gdy przy Pniadaniu przeglądał gazete wedkarską, zobaczył ogłoszenie, które nawoływało ludzi do wypraw morskich na dorsze i to za niewielkie pieniądze. Tego samego wieczoru z organizował domową imprezke i zebrał swoich znajomych by wspólnie wybrać sie nad morze w celu połowów dorszy… Kilku znajomych z góry powiedziało: NIE! to nie dla mnie. Inni sie zastanawiali i różnie to z tym było -jedni sie zgodzili inni zaś odwrotnie. Skoro kilku znajomych zrezygnowało, to ojciec stwierdził, że weźmie i mnie -swojego 17-letniego syna. Zgodziłem sie, bo stwierdziłem, że choroby morskiej nie mam, a wody sie nie boje, bo skoro trenuje wioPlarstwo, to co może mi być… No to stwierdziłem, że jade! (więcej…)

Skrzywdzony

Posted in prawdziwe historie by clp on the marzec 19th, 2008

Michał pił od tygodnia, to znaczy od chwili kiedy porzuciła go miłość jego życia. Kobieta ta spakowała torbe i bez słowa wyjaśnienia wyjechała na inny kontynent z innym meżczyzną. Nikt o tym nie wiedział, nikt tego nie przewidział, nie przeczuł. Michał pił, a my nie wiedzieliśmy jak mu pomóc. Nie chciał nas widzieć, nie chciał rozmawiać, nikogo nie wpuszczał do domu. Znałam go dobrze i próbowałam wszystkich mo?liwych sposobów aby do niego dotrzeć. Bez skutku. Nie pozostawało nic innego jak czekać aż skonczy mu sie alkohol, a właściwie pieniądze na alkohol. I nadszedł taki dzien, a wtedy stanełam pod jego drzwiami i zadzwoniłam. Otworzył mi tylko dlatego, że miałam ze sobą butelke wódki. Chciał żebym natychmiast wyszła ale nie dałam sie wyrzucić i niemal na siłe wepchnełam sie do mieszkania. (więcej…)

Rozkosz w pociągu

Posted in prawdziwe historie by clp on the marzec 11th, 2008

W przedziałach pociągu, który zmierzał do koszalina było wyjatkowo mało pasażerów, ale z pewnoscią dlatego że sezon praktycznie sie skończył. Agata była jednak zawsze ostrożna postanowiła dosiąśc sie do innych osób w przedziale niż być sama. Jechała na kolejne szkolenie. Pragneła w końcu stac sie niezależna finansowo, czekał ją rozwód, lecz niebyła tym zbytnio zmartwiona gdyż uczucie które kiedyś ją łączyło z mężem dawno już wygasło, jesli można wogule powiedzieć, że kiedyś płoneło. W przedziale siedziało starsze małżeństwo i …. mężczyzna około 40. Agata otworzyła drzwi przedziału weszła i usiadła koło okna na przeciw mężczyzny, odgarniając kosmyk rudych włosów spojrzała w okno. Z daleka migotały światła miasteczka co coraz bardziej sie oddalało, a ciemniejące niebo zlewało sie z skąpana w półmroku zielenia gasnącą w nadchodzącej nocy. (więcej…)

Rypanko w księgarni

Posted in prawdziwe historie by clp on the marzec 3rd, 2008

W pewien ciepły, letni wieczór czekałem na przystanku w centrum miasta na spóźniający sie autobus. Przez cały dzien było duszno i parno, burza wisiała w powietrzu. Autobus wciąż nie przyjeżdżał, za to niebo pociemniało i po chwili ulewa przesłoniła ulice. Rozejrzałem sie wokół szukując schronienia. Tuż obok była ksiegarnia, niewiele myśląc wbiegłem do Prodka. To była niewielka ksiegarnia w starym stylu - rodzaj antykwariatu, słabo oPwietlona i intensywnie pachnąca papierem i kurzem - zupełnie pusta jak mi sie początkowo wydawało. Dopiero po chwili zauważyłem w kącie biurko zawalone piramidą książek, za którą ktoś ledwo widoczny pracował, nachylony nisko nad papierami. Dostrzegłem w słabym świetle błysk okularów, krótkie rude włosy, bladą, nijaką twarz. Panienka z ksiegarni - klasyczna mysz ksią?kowa. (więcej…)

Zaparowana sciana kabiny

Posted in prawdziwe historie by clp on the luty 23rd, 2008

Jak codzien obudzilem sie o 5:30 rano… byl 10 lipiec, moje urodziny… w lecie tylko o tej porze dnia dalo sie normalnie pobiegac. spojrzalem na lozko, obok mnie lezala sliczna blondynka. pocalowalem ja w policzek i nie namyslajac sie wypucowalem zabki i wskoczylem w stroj treningowy. wybieglem z domu i biegalem przez ponad godzine. byl chlodno wiec biegalo sie wysmienicie. cala droge myslalem tylko o wczorajszym wieczorze, bylo cudownie, moja dziewczyna byla wspaniala… marząc dobieglem do domu. po cihcu otworzylem drzwi nie chcac obudzic swojego misiaczka ale uslyszalem znajomy oglos odkreconej pod prysznicem wody. nie zdziwilem sie widokiem uchylonych drzwi w lazience, podczas kapieli nigdy ich nie zamykalismy. zajrzalem przez szparke w drzwiach, moim oczom ukazal sie widok dziewczyny opartej o szklana scianke kabiny… jej plecki przylegaly scisle… pomyslalem ze strasznie fajnie bedzie tam wskoczyc. ale drzwi skrzypnely ( cholera dawno mialem je naoliwic:)… (więcej…)

Angielska nauka

Posted in prawdziwe historie by clp on the luty 12th, 2008

Cała ta historia opisuje moje spotkania z moją nauczycielką języka angielskiego.Ma ona 27lat, Blondynka<165cm>, jedrny biust,po prostu ideał kobiety.wszyscy zadawaliśmy sobie pytania co ona z nami robi?Kobieta, która przez wszystkich była oglądana z góry na dół.Lekcje j.angielskiego prowadzila w miare dobrze. Lekcje byly ciekawe.Kobieta, ktora w okresie zimy, chodzila zazwyczaj w obcislych spodniach i obcislej bluzeczce.Natomiast lato to byl z nia popis
Podczas jednej z dyskotek szkolnych stalo sie cos w miare waznego w moim zyciu. Chcialem przez chwilke odpoczac od tańcow na salii gimnastycznej wiec poszedlem na korytarz usiadz sobie na lawce.Korytarze pilnowala wlasnie “ONA”. Podeszla do mnie i usiadla obok mnie. Zaczelismy ze soba rozmawiac.po kilku minutach wymienilismy sie na nr.komorkowym. (więcej…)

Wspaniała wycieczka

Posted in prawdziwe historie by clp on the luty 4th, 2008

Mam na imie Norbert i jestem 16 latkiem. Moje zainteresowania na temat sexsu były bardzo obszerne, lecz ciagle byłem prawiczkiem. Jedyna zecza która robiłem aby sobie pomóc to była masturbacja. Chodze do 1 klasy LO, i musze przyznać ze nawet mam niezłe okazy półci przeciwnej. Najładniejsza jest Julia jest brunetka o brazowych oczach i dłógich wlosach. Ma jakies 164 cm wzrostu i jest szczupła, jej sutki są dość spore jak na jej wiek. Ale niestety ma chłopaka i o takiej lasce jak narazie można pomażyć.Postanowiliśmy że zorganizujemy klasową wycieczke na jakies trzy-cztery dni do Krakowa. Oczywiscie pojechała cała klasa i kilka osób z poza niej. Ja siedziałem z chłopakami na tyle ałtobusu i oczywiście trzymały sie nam dobre żarty. Śmialiśmy sie ze wszystkiego co sie ruszało, i zaczeliśmy gadać po cichu o Jullii. Oczywiście też jechał na ta wycieczke jej chlopak i siedzieli razem. (więcej…)