nauka
Do naszej klasy doszedÅ‚ Marek, pewnego dnia ie byÅ‚o go w szkole mieszkam najbliżej wiÄ™c poszÅ‚am zanieść MU lekcje. ByÅ‚ sam w domu, dÅ‚ugo rozmawialiÅ›my on ciÄ…gle gapiÅ‚ siÄ™ na mój biust w koÅ„cu nie wyrzymaÅ‚am. PoÅ‚ozyÅ‚am mu gÅ‚owe na kolanach i szepÅ‚am “zerżnij mnie!” Marek zdarÅ‚ ze mnie bluzke i spódniczke zaczÄ…Å‚ piesCIc mojÄ… cipke pojÄ™kiwaÅ‚am cicho. WsadziÅ‚ palec w mojÄ… szparke a ja bawiÅ‚am siÄ™ jego kutasem.W koÅ„cu rozszerzyÅ‚am mocno nogi a on wszedÅ‚ ostro we mnie, posuwaÅ‚ mnie ostro mocno szybko jÄ™czaÅ‚am jak szalona szeptaÅ‚am “mocniej, mocniej!” chwyciÅ‚ moje piersi i zdusiÅ‚ je. zapiszczaÅ‚am. ZsuneÅ‚am siÄ™ z tapczenu na podÅ‚oge i wypielam tyÅ‚ek poczuÅ‚am jego kutasa w mojej dupce.
(wiÄ™cej…)
Młoda Sunia
UUff… nastepna lekcja minęła..byÅ‚em caÅ‚y spocony bo jak miaÅ‚o byc inaczej w taki upalny dzien zajecia z w-f byÅ‚y bardzo wyczerpujace.. ale nareszcie przerwa troszkÄ™ odpocznÄ™ i sie przebiore.
Za 15 min klasa III, prawie same dziewczyny.. no i ta najsexowniejsza w szkole Kasia o którą zabijali sie małolaty . ale cóz nie dla psa kiełbasa..-pomyślałem
Tak rozmyslajac zaczaÅ‚em sie przebierac.. w swojej “kanciapie”ponad salÄ… gimnastycznÄ….
zdjaÅ‚em koszuklÄ™… spodenki i zaczaÅ‚em szukac swiezego ubrania.WÅ‚asnie na sale weszÅ‚a klasa IIIA mmm i zobaczyÅ‚em włąsnie jÄ… Kasie..eehh sliczna laska-pomyslaÅ‚em a mój kutasek od razu odezwaÅ‚ siÄ™ prÄ™zac sie..mmm zamknÄ…Å‚em oczka..eehh pomaÄ…yc sobie mozna..
OtworzyÅ‚em oczy…hmm nie byÅ‚o jej wsród dziewczyn.. pewnie wyszÅ‚a-pomyslaÅ‚em..
WróciÅ‚em do szukania ubrania w swej torbie..nie sÅ‚yszaÅ‚m jak ktos zapukaÅ‚..jeszcze raz popatrzyÅ‚em na salÄ™..Nagle….uuppss To Ona oohh a ja caÅ‚y nagi staÅ‚a i tak patrzyÅ‚a na mnie…szybko zÅ‚apaÅ‚em koszulke i sie zakryÅ‚em..Kasia zaczerwieniÅ‚a sie i usmiechnęła tak ze az goraco mi sie zrobiÅ‚o…
Ja.. ja przepraszam ale przyszÅ‚am po pompke do piÅ‚ki..normalnie zeszÅ‚o z niej powietrze… wyjÄ…kaÅ‚a.
TAm …tam lezy pompka ..sorki ale ja musze sie ubrac-wymamrotaÅ‚em
Mój kutasek juz sterczaÅ‚ do granic mozliwosci ale staraÅ‚em sie to ukryc..Kasia ubrana w cieniutki topik,bez staniczka i w obcisÅ‚ej mini wygladaÅ‚a jak bogini ze snu.. mojego snu.. (wiÄ™cej…)
Pierwsze spotkanie
Poznalismy sie Bonnie przypadkowo przez internet. Na jednym z wiekszych portali internetowych. Postanowilismy kontunuowac nasza znajomosc i tym samym prowadzilismy codziennie dlugie rozmowy. Po jakims czasie nasza znajomosc stala sie bardziej zaawansowana i pewnego dnia postanowilem pojechac i odwiedzic Bonnie w jej rodzinnym miescie. W zwiazku z tym, ze niewypadalo wpraszac sie na glowe rodzicow do mieszkania dziewczyny, wynajalem pokoj w malym ale bardzo przyjemnym hoteliku zaraz przy centrum. Gdy zadomowilem sie w pokoju, zadzwonilem do mojej Bonnie, by ja poinformowac, ze jestem na miejscu i czekam na jej przybycie. W miedzyczasie poszedlem wziac prysznic po dlugiej meczacej podrozy. (wiÄ™cej…)
Zemsta
Czy wiedziałam,że ma dziś iść na kolację do swoich przyszłych teściów?
Oczywiście,że tak.
Nie zadzwoniłabym inaczej do niego na chwilę przed wyjściem.
OdebraÅ‚,w tle sÅ‚yszaÅ‚am jego obecnÄ……
PowiedziaÅ‚am tylko,że jestem naga…że chcÄ™ by mnie mcno przerżnÄ…Å‚…
I że daję mu na dotarcie pół godziny.
(wiÄ™cej…)
przemyslenia o bogu
po rezurekcji.
stalam tak sobie przed kosciołem i marzlam. sluchalam ksiedza i tak sobie myślałam podczas kazania. skoro bóg i tak jest tylko jeden a religie tworzą tylko ludzie to i tak można wierzyc w co się chce i byc szczesliwym. nie trzeba słuchac księdza i chodzic do koscioła. wiekszosc i tak chodzi tam na pokaz a nie dla modlitwy. nie trzeba zdobionych murów i złotych kielichów. nie trzeba pieniędzy i brylantów. nie trzeba ubierac sie w najlepsze ubrania. wystarczy bo prostu słuchac swojego sumienia i robic to co uwazamy za dobre. nie musimy sie modlic słowami z ksiązek. one są pisamne przez ludzi nie przez boga. kazdy sie modli jak chce. czy to buddysta czy chrzescijanin czy muzułmanin. skoro bóg jest i tak tylko jeden a tylko innaczej ludzie go nazwali i innaczej sie do niego modlą to i tak dobre uczynki wykonujemy w jego imieniu. to ludzie wymyslaja religie nie ma róznych bogów.
przedświątecznie
w czwartek zaatakował mnie tuńczyk w puszce. rozciął mi palca i krwawiłam. zawinęłam to w bandarz i mimo wszystko kanapkę z tym tuńczykiem zjadłam, ale nie był wcale taki dobry. rano w piatek zmieniałam opatrunek w łazience. wszedł po coś ojciec i zzieleniał na widok krwi. kazał mi się ubrac i zawiózł do lekarza. lekarz stwierdził ze rana jest raczej mała i szyc nie ma co, wystarczy obwiazac i nie moczyc zeby sie szybciej zrosło. potem pomalowalam jajka w ziołach (hibiskus, kurkuma, buraki) i tyle bo nic przez palca robic nie mogłam. dzis poszlam swięcic jajka i ugotowalam barszcz bialy. teraz nic nie robię. nudno jest. wolalabym isc do baru.
rekolekcje i weekendowa pielgrzymka po barach.
Rekolekcje zaczęły się w piątek drogą krzyżową po osiedlu. Ja oczywiście na tą imprezę nie poszłam ale za to byłam na spacerze od 10 do 17. W międzyczasie byłam na rynku i na zakupach, w 2 punktach ksero i u koleżanki. Potem spotkałam sąsiadkę. Poszłam do niej na kawę a potem z dziećmi na dwór. Poszliśmy na huśtawki i pograć w kosza, a na koniec na działkę wykopać robaki bo mieliśmy ryby łowić. Tylko ja się nie brzydziłam wziąć robala na ręce, a 15-miesięczna dziewczynka przed nimi nie uciekała.
W sobotę późno wstałam bo koło południa. Posprzątałam trochę a na 19 ojciec mnie wysłał na nauki dla młodzieży. Zamiast tego poszłam z koleżanką do baru. Miałyśmy grac w bilard, ale 4 koleżanka nie przyszła. Zamiast tego zamówiłyśmy sobie pizzę i soczki. Potem stwierdziłyśmy że udamy się do 2 baru bliżej kościoła. W tym 2 barze była sama młodzież (pewnie ta co tez do kościoła nie poszła). Jeden już pijany latał z pistoletem, potem wlazł na bar i zaczął tańczyć erotyczny taniec, na koniec, na środku ściągnął gacie i ukazał swe białe pośladki w czerwonych stringach. Potem wyszłyśmy jak weszli ci co krzesłami tam ostatnio rzucali. Poczułyśmy potrzebę udania się do wc a ze kościół był blisko to poszłyśmy tam. Mało ze schodów nie spadłam jak się potknęłam, ale w kościele wytrwałam (był apel jasnogórski). Miało być niby dla młodzieży ale byłyśmy tylko my 3, nasza koleżanka z ojcem i parę przedstawicielek wyznawców ojca Rydzyka, oczywiście w berecikach. Było szybko w sumie. Zanim mnie szlak zaczął trafiać już wychodziłyśmy. Stwierdziłyśmy ze jednak pójdziemy na ten bilard. Spotkaliśmy kolegów metalów jednej z koleżanek. Dołączyliśmy do nich. Pijani byli i było chociaż z czego się pośmiać. Straciłam w sumie wszystkie pieniądze co zarobiłam przez ten 1 dzień w cukierni, ale nie żałuję. Bar zamknęli po 1, a w domu byłam przed 2. Lepiej by tylko było jakby mnie buty nie obtarły.
Wczoraj M. namówiła mnie żebym pojechała z nią i jej chłopakiem na cmentarz posprzątać na grobach. On dał mi piwo w ramach przeprosin za jakieś odchyły. Przez drogę wypiłam. Potem jak wracaliśmy pojechaliśmy jeszcze na lody z maszyny no i tak wyglądała moja niedziela palmowa.
jutro pierwszy dzień
jutro o 14 zaczynam. kiedy skończę nie wiem.
facetka kazała uprzedzic ze moge czasem nie wrucic na noc.
po castingu
praca jest w cukierni
na razie przed świętami na nocki od 18 do 6
stawka 3,50 zł za godzinę
jako pomoc cukiernika, jak siÄ™ nauczÄ™ to jako cukiernik
po świętach na okres próbny prawdopodobnie
jak długo nie wiem
ma dzwonic dziś lub jutro kiedy i na którą mam dokładnie przyjsc
praca
telefon dzisiaj o 20
casting jutro o 8
ale czy coś z tego będzie? okaże się jutro