Opiekunka do dziecka
Po maturze wyjechałam z rodzinnego miasteczka do Warszawy, postanowiłam zrobić tam kariere. Miałam wielkie plany i nadzieje na wspaniałą przygode. Wynajełam mały pokoik na stancji i szukałam jakiejś ciekawej pracy. Niestety moje poszukiwania okazały sie bezskuteczne. Mając mature i kurs kelnerski niewiele mogłam zdziałać. Chciałam już wszystko rzucić i wrócić z powrotem do rodzinnego miasta, kiedy przypadkowo znalazłam odpowiednie dla mnie ogłoszenie w prasie.Nie zastanawiając sie długo, zadzwoniłam, odebrał meżczyzna, po głosie wydawał sie być miły, uprzejmy i przyjaźnie nastawiony. Umówiłam sie z nim po południu na spotkanie, wiedziałam jedynie że mam prowadzić jego dom. Wyboru zbyt wielkiego nie miałam, albo powrót do domu, albo przyjmuje prace. Jechałam całkiem podekscytowana i zarazem pełna niepokoju. Kiedy zadzwoniłam do drzwi, otworzył młody meżczyzna, zmierzył mnie od stóp do głów i zaśrosił do Prodka. Usiedliśmy w salonie i zaczeliśmy omawiać warunki pracy. (więcej…)
Magda i jej mąż
To było szalone. Taki pomysł… Wiedziałem, że cos pójdzie nie tak jak zakładaliśmy ale… nie żałuję.
Zadzwonił telefon. Usłyszałem jej głos…
- Mam straszną ochotę na ciebie… Wpadniesz do mnie na mały seksik? – spytała zalotnie.
- A twój mąż…? – wiedziałem, że zwykle weekendy spędzali razem.
- Nie ma go… mamy co najmniej kilka godzin dla siebie… Nie daj się prosić… Mam błagać…? – nawet przez telefon słyszałem jak bardzo jest rozpalona.
- OK., już jadę – rozłączyłem się. To będzie czyste szaleństwo. W pośpiechu wypadłem z domu.
Wszedłem do jej do mieszkania. Przywarła do mnie tuż za progiem. Czułem jej gorące ciało wtulające się we mnie. Całowaliśmy się zachłannie. Szlafrok kąpielowy rozsunął się odsłaniając jędrne piersi. Nie przestając się całować przeszliśmy do sypialni. (więcej…)
Upał
Ależ tu gorąco, wykrzyknęła Ania wychodząc z samochodu.
Tak niesamowicie gorąco odpowiedziałam.
Powietrze było nagrzane i ciężkie pomimo tego, że byliśmy na półwyspie helskim. Wiaterek leciutko muskał nasze luźne sukienki. No nareszcie zaczynają się utęsknione wakacje z dziećmi. Tak długo czekaliśmy aż się doczekaliśmy. Wyprawa była planowana przez pół roku, ale w ostatnim tygodniu Piotr dowiedział się, że musi zostać w firmie, bo maja jakąś poważną awarie musi jechać do Krakowa. Mieliśmy odłożyć wyjazd, ale córki wymogły na mnie byśmy nie odwlekały. Więc jesteśmy sapanełam wyciągając bagaże. Ewa jak zawsze była już w domu i witała się z gospodarzami, poszliśmy jej tropem niosąc bagaże. Przywitanie trwało dobrą chwilę i już same w pokoju postanowiłyśmy wziąć prysznic po kolei. Weszłam pierwsza rozebrałam się w łazience do naga i szybciutko stanęłam pod strumieniem chłodnej wody. (więcej…)
Szantaż
Marka poznałam Jakieś dwa lata temu. Od samego początku wpadł mi w oko. Pomimo tego, że od trzech lat byłam już meżatką postanowiłam, że mały romans mi nie zaszkodzi. Od dawna poza meżem nie miałam żadnego faceta, a wiec przyszedł już najwyższy czas żeby moja pusia mogła sie zabawić. Po około dwóch miesiącach wreszcie Marek mnie przeleciał. Od tego czasu wpadał do mnie do mieszkania, gdy tylko mój mą wyjeżdżał. Podczas jednego z naszych spotkan Marek zrobił nam kilka zdjeć w trakcie naszych gorących pieszczot. Bałam sie, że zdjecia mogłyby wpaść w rece mojego meża, a wiec zeskanowałam je i zachowałam na swoim komputerze. Mineło około trzech albo czterech tygodni. Pewnego dnia, o ile dobrze pamietam było to w piątek, byłam sama w domu i czekałam na moje koleżanki z którymi miałyśmy wyskoczyć na drinka. Usłyszałam dzwonek, i ku mojemu zdziwieniu w drzwiach nie stały moje koleżanki ale Wojtek. (więcej…)
Prysznic
Wszedłem do kuchni i stanąłem przed wyborem - ide na łatwizne, czy też może zaszaleje? Eh, co mi szkodzi, czasu mam dużo. “Makaron - jest, pomidory - są!” Tylko wykonać pare w miare prostych czynności i już po kuchni zaczął rozchodzić sie piekny zaśach sosu pomidorowego; w garnku wesoło bulgocze makaronik. Humor poprawił sie o pare stopni, kiedy pomyślałem, o tym co sobie zjem. Prawie gotowe, już wykładam na półmiski a?…
Dzwonek do drzwi? Chyba mi sie zdawało, przycisze radio… Tak dzwonek, szybko wyłączyłem ogien i poirytowany, że ktoś Pmie mi sie przeszkadzać, podszedłem otworzyć. Nacisnąłem klamke, wziąłem ostry zamach i…stała przede mną Gosia. Dolna cześć mojej szczeki miała ochote sprawdzić czy w piwnicy nie ma ziemniaków, lecz przekonałem ją, że jest mi w niej do twarzy. (więcej…)
Skrzywdzony
Michał pił od tygodnia, to znaczy od chwili kiedy porzuciła go miłość jego życia. Kobieta ta spakowała torbe i bez słowa wyjaśnienia wyjechała na inny kontynent z innym meżczyzną. Nikt o tym nie wiedział, nikt tego nie przewidział, nie przeczuł. Michał pił, a my nie wiedzieliśmy jak mu pomóc. Nie chciał nas widzieć, nie chciał rozmawiać, nikogo nie wpuszczał do domu. Znałam go dobrze i próbowałam wszystkich mo?liwych sposobów aby do niego dotrzeć. Bez skutku. Nie pozostawało nic innego jak czekać aż skonczy mu sie alkohol, a właściwie pieniądze na alkohol. I nadszedł taki dzien, a wtedy stanełam pod jego drzwiami i zadzwoniłam. Otworzył mi tylko dlatego, że miałam ze sobą butelke wódki. Chciał żebym natychmiast wyszła ale nie dałam sie wyrzucić i niemal na siłe wepchnełam sie do mieszkania. Zamknełam drzwi i oniemiałam ze zdziwienia. W mieszkaniu panował nienaganny porządek. (więcej…)
“Nieszczesliwe”zakończenie roku ;)
A wiec jestem nowy i postanowilem wam opowiedziec moja historie ktora wydarzyla sie jakies 4 lata temu gdy bylem w ostatniej klasie liceum …
Odkad pamietam zawsze zwracalem uwage na starsze kobiety chyba wielu z was tak ma , wiec w szkole rowniez przygladalem sie nauczycielką ktore byly by dla mnie natchnieniem w moich codziennych masturbacjach , jednakze mialem takiego pecha ze na calą szkole byly dwie godne uwagi nauczycielki ,byla to pani Jagoda od jezyka niemieckiego piekna blondynka okolo 30 lat oraz vicedyrektorka ktora byla moim zdaniem kwintesencja kobiecosci ( uczyla ona matematyki niestety nie mialem z nią zajec ) ale wracajac do wygladu Arlety bo tak miala ów pieknosc na imie … byla to brunetka w wieku 36 lat , dlugie proste wlosy, wzrostu okolo 175cm szczupla, ale miala wlasnie to cos co nazywamy kobiecymi ksztaltami …piekna pupa duza ale naprawde dopasowana do figury , nogi zawsze skrywane pod obcislymi spodniami no i ten dekolt ktorego kazdy chcialby dotknac i bawic sie nim godzinami, byla to kobieta ktora lubiala i umiala zadbac o siebie …kilkanascie razy przechodzac na korytarzu obok niej zawsze czulem jej subtelne perfumy dobrane w takim stopniu ze czlowiek wariowal przy nich ; wchodzac na zajecia czekalem tylko aby jak najszybciej sie ulotnic i w domu przypomniec sobie ten zapach i to co bym robil z taka kobieta…ale zdawalem sobie sprawe ze to wszystko to tylko pobozne zyczenia i marzenia bo ona napewno by na mnie nie spojrzala na szczuplego dryblasa, przecietniaka .. (więcej…)
Duet
Jeszcze przed chwilą twój krzyk odbijał sie od ścian pokoju, niczym ptak, który w panice bije skrzydłami w prety klatki. Szybkie, gorące oddechy przeplatane jeknieciami, łączyły sie w dziwacznym duecie z moimi gardłowymi pomrukami. Twoje ciało wiło sie jak w konwulsjach aż wreszcie przeszył je ostatni spazm rozkoszy, wprawiając w drżenie każdą cząsteczke twojej skóry. Zaczerwieniona twarz, rozczochrane, wilgotne od potu włosy, rozchylone usta, oczy z wyrazem bezgranicznego zdumienia. Oto ty. Le?ysz obok mnie próbując zaśanować nad przyspieszonym oddechem. (więcej…)
Profesjonalista
Na początku roku straciłem prace…czy z mojej winy czy nie z mojej to już teraz nie ma znaczenia. Jednak wtedy nawet nie wiedziałem jak bardzo zmieni sie życie mojej rodziny. Moja żona Katarzyna była w 9 miesiącu ciąży i sytuacja stała sie dramatyczna. Po prostu brak kasy…Przez nastepne pół roku tułałem sie po różnych firmach ale nie były to prace na stale lecz tylko dorywcze. Zasoby finansowe szybko stopniały a w naszym domu za chwile pojawić sie miał niedostatek … czas było zadziałać…
Katarzyna w miedzy czasie po porodzie szybko wróciła do siebie…zresztą całą ciąże dbała o siebie…kremy, od?ywki i inne cuda wsmarowywala w ciało… (więcej…)
Przesłuchanie
Nazywam sie JaP. Karol JaP. No i jestem porucznikiem policji. Paskudna robota, w której wszystkie dni zaczynają sie tak samo : zazwyczaj z głebokiego snu wyrywa mnie dzwonek mojej służbowej komórki. Tego dnia to prokurator Nowacka wzywała mnie na komisariat, w sprawie kradzie?y pereł pani L. Ta sprawa ciągneła sie za nami jak smród za bezdomnym lumpem, ale sądząc po dr?ącym z podniecenia głosie mojej szefowej, nastąpił jakiś przełom. (więcej…)