Wystrzałowe Laseczki

Jeden wielki orgazm

Posted in Szarość życia by clp on the grudzień 29th, 2007

Sytuacja w związku była nieciekawa, co pociągnęło za sobą pewien okres abstynencji sexualnej. Chcąc sobie i jej wynagrodzić ten czas improwizując postanowiłem zafundować jej najdłuższy orgazm, jaki miała i udało się, gdyż po wszystkim usłyszałem ze to był jeden wielki niesamowity orgazm.
Zaczęło się niewinnie od pocałunków i masażu, najpierw masowałem jej plecy, leżała na brzuchu ze zdjętą bluzeczką, po chwili rozpiąłem jej biustonosz i masowałem jakiś czas, gdy powiedziała „teraz z przodu”, odwróciła się całując mnie. Położyła się a ja zacząłem błądzić rękami po jej ciele, delikatnie ugniatałem jej piersi, czułem jak całe rosną i twardnieją. Dotykałem opuszkami palców naokoło piersi, pomalutku przesuwałem rękę po jej skórze. Po dłuższej chwili takiego masażu pochyliłem się i delikatnie pocałowałem jej brodawkę, delikatnie ją ssałem, trącałem językiem, podgryzałem jej piersi. (więcej…)

Dar od Boga - kleryk

Posted in prawdziwe historie by clp on the grudzień 28th, 2007

Mieszkam na peryferiach wielkiego miasta, nocą nie jeżdzą tu autobusy, a o taksówkę bardzo ciężko jednak jakoś musiałam wrócić tego dnia do domu. Byłam troszeczkę na rauszu, opijałam z przyjaciółkami zamążpójście jednej z nas tzw wieczór panieński.Było gdzieś ok. godziny 3.. może już troszkę bliżej 4 w nocy. Zostało mi do przejścia jakieś 5 może 7 km. Nie wiem czemu uparłam się by wracać samotnie do domu po nocy i to jeszcze na piechotę. Ja wielka fanka własnych 4 kółek, może czułam co się wydarzy?
To była letnia noc, ale nie było ciepło. Miałam na sobie letnią sukienkę z dużym dekoltem z cienkiego materiału. (więcej…)

Mój pierwszy raz

Posted in fantazje by clp on the grudzień 27th, 2007

Był normalny poranek i nic nie zapowaidało że wydarzy się coś szczególnego, zwłaszcza że dzień wcześniej rzuciła mnie dziewczyna i że akurat byłem chory(jakiś wirus,gorączka,jechałem na antybiotyku).Zapowidał się kolejny dzień spędzony w łóżku.
Była 18.Nudziłem się .Nagle zjawiły się u mnie dwie kolerzanki.Powiedziały że mam się szybko ubierać bo idziemy na ognisko.Nie miałem ochoty,zwłaszcza że byłem osłabiony.One jednak nalegały.Uprsowały mi ubrania i powiedziały że zaprowadzą mnie siłą.Więc cóż miałem robić???Umyłem się,ubrałem i ruszyłem z nimi na ognisko.
Ognisko było bardzo udane.Było dużo znajomych i pare osób których nie znałem.Wszyscy dobrze się bawili.Wszyscy,oprócz mnie.Około 22 chciałem wrócić do domu,jednak kolerzanka poprosiła mnie żebym poszedł do pobliskiego lasu przyniósł trochę drzewa. (więcej…)

Ja I Iza

Posted in grupowe by clp on the grudzień 21st, 2007

Iza i ja byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami od zawsze.Spedzałsmy razem wiele czasu. Iza była bardzo ładna ja z resztą tez i zawsze miałyśmy powodzenie u chłopaków
Pewnego dnia wybrałysmy sie na dyskotekę. Byłysmy ubrane bardzo seksownie w krotkich spódniczkach i seksownych bluzeczkach. zaczelysmy tanczyc w rytm muzyki koło nas kreciło się wiele chłopaków. Jeden z nich podszedł do mnie adrugi do Izy. Moj mial na imie Paweł a Izy Jacek. kupili nam po drinku bardzo mocnym i bylo nam z nimi bardzo dobrze.
Poszłyśmy do ubikacji, patrzałyśmy na siebie i zaczełysmy sie calowac długo i namietnie, zaczełysmyu sie dotykac i piescic po posladkach i piersiach, było nam cudownie rozebrałam ja posadziłam na kran i zdjęłam spódniczke zaczęlam lizac jej sterczące brodawki, dotykałam ją po udach i cipeczce, była strasznie mokra wsadziłam jej paluszki a potem wyciągłam wibratora i jej wsadziłam do samego konca. zaczela szcytowac krzyczala glosno jeczala tak seksownie tym swoim cudownym głosikim podzialalo to na mnie. zamienilysmy sie miejscami teraz ja siedziałam na kranie a ona sie mna zajmowała lizała moje ogromnie piersi potem przeszłam na dól całowaała łechtaczkę i wsadzała jezyczek do dziury. pocisła mi wibratorek i dochodziłam długo i mocno. Jeszcze nigdy nie przezylam tak wspaniałego orgazmu!!. na koniec jeszcze raz zesmy sie pocalowaly i poszlismy do naszych mezczyzn. pojechalismy z nimi do domu weszlismy do domu izy nie było nikogo . jej sypialnia była ogromna. wszyscy we czwórke połozyłysmy sie na wielkim łozku. chlopcy sie nami zajeli dotykali po brzyszkach pierciach udach i cipeczkach pawel mnie a jacek ize. zaczelam go rozbierac i dotykac jego kutasa był ogromny widzialam ze iza robi to samo poszlam na dol ssalam jego freda i robilam mu loda,
potem sie zamienilysmy ja poszlam do jacka a iza do pawla i zaczlismy sie rznac siedzialysmy na nich i skakalysmy po nich z calych sil iza byla obok wiec zaczellysmysie calowac widzieli to i bardzo im sie to spodobalo. zostawili nas na chwilke abysmy mogly sie przyjemnie podotykc caowalysmy sie po piersiach i cipeczkacha a oni stali nad nami i walili se konie. teraz ja znowu weszlam na pawla a iza na jacka pociskali nam od tylu ryczalysmy jak oszalale dochodzilam i lekko pojekiwalam potem glosniej i glosnie iza nie byla jeszcze gotowa patrzylam jak jej cycuszki sie poruszaja jakie robi przesłodkie minki, i w koncu zaczela szcytowac jeczala krzyczala to byl booski widok!!! potem jeszcze przez chwile sie ze soba bawilysmy a nasi chlopcy na nas tylko patrzeli
nadchodzl ranek jacek i pawel poszli a my.. zaczelysmy od nowa bo bardzo sie nam to spodobalo…..

Bieg Ewy

Posted in dni codzienne by clp on the grudzień 20th, 2007

Ewa weszła do szatni jako ostatnia. W środku przebierały się tylko jakieś 2 dziewczyny z innej klasy, których imion nie znała. Prawdę mówiąc, nie kojarzyła nawet ich twarzy. Przed chwilą zadzwonił dzwonek, szybko więc zdjęła plecak i wyjęła z niego torbę z ciuchami od wfu. W czasie gdy zdejmowała spodnie, dziewczyny wyszły na lekcję, zostawiając ją samą. Nie żeby czyniło jej to jakąkolwiek różnicę, po 10 latach edukacji zdążyła przyzwyczaić się do przebierania w obecności innych dziewcząt. Sięgnęła do torby i wyjęła ciemno zielone spodenki, których nogawki ledwo sięgały jej do łydek, a całość ściśle przylegała do ciała, nie krępując jednak ruchów. Szybko pozbyła się góry swego ubrania i poprawiła stanik, który odsłaniał sutek jednej z jej niedużych piersi. Westchnęła lekko. (więcej…)

Z Marią w sanatorium

Posted in dojrzale by clp on the grudzień 19th, 2007

Zatrzymałem się przed bramą sanatorium.Postawiłem walizkę,a obok torbę turystyczną.Pomyślałem głośno.
-Tu mam spędzić przeszło trzy tygodnie.Nabrać sil i podreperować zdrowie. Po załatwieniu formalności związanych z pobytem w ośrodku zdrowia poszedłem na stołówkę. Wszakże,była to pora obiadu.Jadłem,ale czułem na sobie wzrok.Nie zważałem na to.Uczucie,że ktoś przygląda mi się nie dawało mi spokoju.
Obejrzałem się za siebie. Przy sąsiednim stoliku siedziała kobieta i to Ona wpatrywała się we mnie.Nasze spojrzenia skrzyżowały się.Na jej ustach pojawił się uśmiech.Na kolacji sytuacja powtórzyła się.Jadłem powoli.Tak,aby Ona pierwsza wyszła. Postanowiłem przyjrzeć się jej.Kiedy wstała od stolika odsunąłem krzesło i wolno ruszyłem za nią.Figura? Owszem,owszem.Pomyślałem. Wygląda na jakieś 50 lat. Ja,38.No,no,no ładnie.Jest zgrabna i ładna.Nagle odwróciła się.Jakby czytając moje myśli.Stanąłem zakłopotany. Kobieta pochylając filuternie głowę uśmiechnęła się.Przyjąłem to jako zaproszenie do rozmowy. (więcej…)

Zakończenie roku szkolnego

Posted in Szarość życia by clp on the grudzień 18th, 2007

W oddali słychać było przemówienie dyrektora szkoły, gwar, szepty, szmer. Gdzieniegdzie ustawiły się grupki odświętnie ubranej młodzieży. Uroczystość zakończenia roku szkolnego zbliżała się do końca. Grupka licealistów żywo rozprawiała nad jakimś tematem.
- Widzieliście dzisiaj naszą nauczycielkę z geografii. Rewelacja. Czarna, obcisła spódniczka. Na pierwszy rzut okiem to ona mi wyglądała na uczennicę – konstatował Jarek.
- Ja, normalnie poczułem się słabo jak ją zobaczyłem przed salą gimnastyczną, miałem ochotę podejść i zajrzeć pod tę spódniczkę… - żywo opowiadał kolega w białej koszuli bez krawata.
- A pamiętacie jak, obiecaliśmy sobie, że ją kiedyś – przed ukończeniem liceum – przelecimy.
- No. Tak! Nawet słyszałem, że ona chyba z mężem się rozeszła. Więc, Panowie pewnie potrzebuje czegoś… - zwoływał podniecony Wojtek.
- Panowie!!!! – wykrzyknął Jarek. Teraz , albo nigdy! Musimy ją przelecieć!
Atmosfera wydawała się być już gorąca. Dyrektor kończył przemówienie. Tymczasem chłopcy żywo dyskutowali. (więcej…)

ahhh ehhh i uhhh

Posted in prawdziwe historie by clp on the grudzień 17th, 2007

W wieku 15 lat zaczęłam jeździć konno. Poznałam nowych ludzi, z którymi mogłam pogadać. Wśród nich był pewien 21 letni chłopak o imieniu Tomek, każdej z nas się on podobał. Niestety był już żonaty. Podobał mi się ale wiedziałam, że nie mam u niego większych szans. W szkółce było przecież o wiele więcej ładnych i fajniejszych dziewczyn niż ja.
W wakacje, gdy miałam 17 lat były zawody w pewnej miejscowości oddalonej o 100 km od szkółki. Wszyscy jechali tylko, że ja i Tomek zostaliśmy wyznaczenie aby zadbać o szkółkę i konie. Nie mając wyboru zgodziłam się. Nadszedł dzień zawodów, więc do szkółki przyszłam o 7. Juz tam był Tomek. Przywitaliśmy się i poszliśmy nakarmić i napoić konie. Potem Tomek zapytał mnie, czy pomogę mu sprzątać w siodlarni. Niemiałam nic innego do roboty to sie zgodziłam. Weszłam zamknęłam drzwi i zaczęłam mu pomagać. Kiedy już zostało nam tylko posprzątać porozwalane ubrania postanowiliśmy iść coś zjeść. Nacisnęłam na klamkę i drzwi sie nie otworzyły. Tomek zaczął się śmiać. (więcej…)

Kiedy Przemka nie ma w domu

Posted in fantazje by clp on the grudzień 14th, 2007

Ze znudzeniem wyłączyłem telewizor i sięgnąłem po książkę. Dzień był totalnie zmarnowany. Planowany wyjazd musieliśmy przełożyć na następny tydzień, a ja wiedziałem, że do tego czasu umrę z nudów. Kaśka nie miała takiego problemu. leżała na łóżku (i częściowo na mnie) i z ogromnym zaangażowaniem klepała w klawiaturę laptopa. Rozmawiała z kimś na gg. Próbowałem do niej zagadać, ale wcale mnie nie słuchała i cały czas powtarzała: mhm. Próbowałem wrócić do lektury, ale zamiast w książkę mój wzrok kierował się na pośladki Kaśki, dumnie wypięte ku górze. Od czasu do czasu poruszały się w rytm muzyki, raz na lewo, raz na prawo. Jestem pewien, że robiła to całkiem nieświadomie. Nie wiedziała też, że tym samym masuje mi mojego przyjaciela. Ostatnimi czasy- po zerwaniu z ostatnią dziewczyną- był trochę wyposzczony i siłą rzeczy mało wybredny. (więcej…)

Na Woodstocku

Posted in grupowe by clp on the grudzień 13th, 2007

Nie miała pojęcia, dlaczego się takk zachowuje. Ten facet miał w sobie coś, co powodowało u niej wrzące podniecenie. Zawuażyła że sutki sterczą jej, tym razem z zimna, ale nie zamierzała zakładać bluzy. Teraz, kiedy potrafił zerwać dla niej ze swoją dziewczyną, wiedziała że jest facetem z jajami. Odczytajcie to jak chcecie. Dobrze wiedziała jakie wrażenie wywierają na facetach nabrzmiałe sutki.
Spytała, czy dzieli z namiot ze swoją dziewczyną. Dzieli. Chciała to zrobić w tym namiocie, w tym obozie, tak aby Ewka słyszała. Cholernie ją to zdziwiło, ale zgodził się, potulny jak baranek. Jakby wyczuwał, że rozkosz którą dostanie będzie tego warta. To jej wystarczyło, nie musiała tego robić. Najważniejsze że Ewka słyszała. Dalej trzymając się za ręce odeszli. (więcej…)