Fatalna Pogoda
Gdy dochodzili do schroniska w Karpaczu zaśadał zmierzch pogłebiony niskimi, burzowymi chmurami. Meżczyzna niecierpliwie oglądał sie na idącą z tyłu dziewczyne.- Anka pospiesz sie - zawołał - spójrz na niebo!Dziewczyna uśmiechneła sie z wysiłkiem. Wedrowali już kilka godzin i jej siły coraz bardziej sie wyczerpywały. Pasy plecaka bolePnie ugniatał ramiona. Westchneła z ulgą, gdy za wzniesieniem, nie dalej niż o sto metrów ukazało sie schronisko. Ledwie dotarli do masywnych drzwi, a już Cieżkie krople deszczu zaszumiały w powietrzu. W jasnym, oPwietlonym ?yrandolem holu było przytulnie i ciepło. formalności nie trwały długo i uśmiechniety recepcjonista wreczył im klucz. Niemal biegiem ruszyli na pietro. Po wejPciu do pokoju, dziewczyna od razu padła w ubraniu na łóżko.- Mój Boże - westchneła - ale mnie wykonczyłeś. Czy naprawde trzeba było….- A co ? Wolałbyś być tam teraz ? - Marek wskazał na okno, za którym deszcz niemal całkowicie zasłaniał widok. (więcej…)
Wyprawa na ryby
Mój ojciec zawsze był pasjonatem wedkarstwa, jeździł nad jeziora, rzeki, Różnego rodzaju potoki, czy też stawy hodowlane… Jego hobby stało sie dla niego tak oczywiste jak jedzenie Pniadania codziennie rano. Któregoś razu gdy przy Pniadaniu przeglądał gazete wedkarską, zobaczył ogłoszenie, które nawoływało ludzi do wypraw morskich na dorsze i to za niewielkie pieniądze. Tego samego wieczoru z organizował domową imprezke i zebrał swoich znajomych by wspólnie wybrać sie nad morze w celu połowów dorszy… Kilku znajomych z góry powiedziało: NIE! to nie dla mnie. Inni sie zastanawiali i różnie to z tym było -jedni sie zgodzili inni zaś odwrotnie. Skoro kilku znajomych zrezygnowało, to ojciec stwierdził, że weźmie i mnie -swojego 17-letniego syna. Zgodziłem sie, bo stwierdziłem, że choroby morskiej nie mam, a wody sie nie boje, bo skoro trenuje wioPlarstwo, to co może mi być… No to stwierdziłem, że jade! (więcej…)
Tak długo czekałam
Tak długo czekałam na twój powrót, że teraz, kiedy już jesteś za zamknietymi drzwiami łazienki, nie moge sobie znaleźć miejsca. Wchodze wiec do Prodka i siadam na brzegu wanny. Rozkoszuje sie twoim widokiem. Tak teskniłam.Wkładam dłon do wody (gorąca) i dotykam wewnetrznej strony twojego uda.- Moge wejść do ciebie?Pozwalasz. Uwielbiam sposób w jaki patrzysz na mnie kiedy sie rozbieram. Znasz moje ciało na pamieć, ale za każdym razem uważnie śledzisz każdy mój ruch, jakbyś widział mnie pierwszy raz w życiu, dlatego robie przed tobą mały strip-tease. Patrze jak błyszczą ci sie oczy, a twoja meskość wychyla sie spod powierzchni wody. Pochylam sie nad wanna, pozwalam ci odpiąć koronkowy stanik, kupiony specjalnie z okazji twojego powrotu (wiem jak lubisz czarną bielizne). (więcej…)
Dwie ekshibicjonistki
Znowu nie mogłem zasnąć. żona była na zagranicznej delegacji, a ja przewracałem sie w łóżku, a sen nie chciał przyjść. Gdyby moja kobieta była w domu, po prostu przeleciałbym ją, odpre?ył sie i zasnął, ale nie było jej, wiec musiałem sobie radzić inaczej. Postanowiłem, że posiedze troche przy komputerze, zmecze sie i wtedy zasne.
Wszedłem do internetu, przejrzałem wiadomości na Wirtualne Polsce, a potem połączyłem sie z sex-chatem. Rozmawiałem z kilkoma dziewczynami, ale były Jakieś dretwe, rozmowa sie nie kleiła i szybko sie z nimi pożegnałem. A? w koncu trafiłem na Anke i klikanie z nią na prywatnym kanale przykuło mnie do monitora na dłużej. (więcej…)
Poznan - Gdynia
Patryk poznał Magde przez przypadek.. Kwestia jednej cyfry w numerze telefonu.. Jeden wysłany omyłkowo sms.. I to nie byle jaki, bo mocno erotyczny.. Dzieki temu Magda miała jako taki obraz Patryka i czytając tego smsa w myślach uśmiechneła sie. Podoba mi sie. Musi lubić seks. Tak jak ja. Odpisała na tego smsa dosyć pikantnie z zaznaczeniem że to raczej pomyłka… i tak zaczeła sie ich znajomość. Latem Patryk wybierał sie na trzydniową delegacje. Ponieważ jechał do Gdanska powiadomił o tym Magde która mieszkała w Gdyni. Umówili sie że zesemesują sie gdy Patryk bedzie miał wolny czas. (więcej…)
Podwójna pieść
Mieszkam na Benart Avenue 118 na 20-tym pietrze. Już od dawna zgłaszam firmie zajmującej sie windami, że strasznie w niej rzuca i trzesie na półpietrach, ale bez skutku.
Sąsiedztwa prawie nie znam, choć wpadła mi w oko jedna blondyna o niebieskich oczach, chyba modelka bo trzyma sie bardzo prosto, chodzi spre?yPcie i figure ma idealną. Gdybym jeszcze miał czas na kobiety….
Wracałem jak zwykle późno. Była chyba druga w nocy. zaśarkowałem mojego Opla przed wejPciem. Stra?nik lekko sie uśmiechnął gdy go mijałem. Pewnie myśli, że nieźle zabalowałem. Niech tam.
Zobaczyłem, jak półmrok poczekalni wind rozPwietla ostry blask. To drzwi windy rozsuwały sie z cichym szelestem. Zdą?yłem tylko zauważyć postać wchodzącą do windy i ruszyłem biegiem aby zdążyć. Wpadłem w ostatniej chwili. Ostre światło tak mnie oPlepiło, że nie zdołałem dojrzeć któż wraca tak późno jak ja. Odwróciłem sie przodem do drzwi (jak miałem w zwyczaju) i miałem nacisnąć cyferki mojego pietra, ale już świeciły sie przytłumionym czerwonym blaskiem. No prosze mam towarzysza na samą góre – pomyślałem. (więcej…)
UAZ z Andoria
Stalo sie. Wsiadajac do swojego zmotanego UAZ z silnikiem andorii, trzesly mi sie rece. Serce walilo jak mlot pneumatyczny i bylem w stanie amoku, ktory byl niebezpieczny nietylko dla mnie, niestety rowniez dla otoczenia. Zawsze wiedzialem, ze dziewczyny potrafia czytac miedzy wersami i wszedzie dopatruja sie zdrady i innych niestworzonych problemow. Jednak tego bylo juz zbyt wiele, przesadzila. Posadzanie mnie o zdrade z ta blachara bylo przegieciem paly. Zreszta jaka laska polecialaby na taki pomnik jak moj UAZ, ktory na 31′ MT”kach halasuje jak smieciarka. W dodadku prawie zawsze jest w blotnym kamuflazu. Mowi sie trudno i zyje dalej, nie mialem zamiaru znosic tego dluzej. Moje zlamane serce bylo pewne, ze ten narkotyk doprowadzi mnie na zlom. Oddalem sie wiec w stan blogiego zapomnienia o realnym swiecie katujac mojego syfa na tegorocznym odcinku specjalnym rajdu “Magam”. (więcej…)
Skrzywdzony
Michał pił od tygodnia, to znaczy od chwili kiedy porzuciła go miłość jego życia. Kobieta ta spakowała torbe i bez słowa wyjaśnienia wyjechała na inny kontynent z innym meżczyzną. Nikt o tym nie wiedział, nikt tego nie przewidział, nie przeczuł. Michał pił, a my nie wiedzieliśmy jak mu pomóc. Nie chciał nas widzieć, nie chciał rozmawiać, nikogo nie wpuszczał do domu. Znałam go dobrze i próbowałam wszystkich mo?liwych sposobów aby do niego dotrzeć. Bez skutku. Nie pozostawało nic innego jak czekać aż skonczy mu sie alkohol, a właściwie pieniądze na alkohol. I nadszedł taki dzien, a wtedy stanełam pod jego drzwiami i zadzwoniłam. Otworzył mi tylko dlatego, że miałam ze sobą butelke wódki. Chciał żebym natychmiast wyszła ale nie dałam sie wyrzucić i niemal na siłe wepchnełam sie do mieszkania. (więcej…)
Czarna suknia
Jesteś ubrana w czarną suknie. Jakieś pół godziny temu wyszłaś z łazienki wykąpana w aromatycznych olejkach. Czujesz sie odPwieżona i odpreżona. Znajdujesz sie w starym zamku, jest późno i ciemno ale mój znajomy kustosz wpuścił nas bez problemu. Siadasz na ogromnym ło?u, jest całe w jakichś aksamitnych pościelach i z ogromnym baldachimem. Wokół palą sie ogromne świece, kandelabry pogłebiają ciemności w całej komnacie i czynią ją jeszcze bardziej tajemniczą. Kłade sie obok i zaczynam pieścić Twoje ciało. Zaczynam masować Twoje piersi, ugniatam je wpatrując sie jak Ty wyjmujesz mojego członka ze spodni i bawisz sie nim. Wyjmuje piersi na wierzch, sutki już zdążyły zesztywnieć, cycuszki stały sie jedrne jakby wieksze. (więcej…)
Bez żalu
Gdy Justyna wyżaliła mi się na swojego szefa, powiedziałam jej z nutką wymówki, jak to ciężko mi było dowlec się do kawiarni, gdzie właśnie żłopałyśmy coś zimnego. Tak, to było z mojej strony wielkie poświęcenie!
— Wiesz Justynko, że ja zawsze ciężko przechodzę te cztery dni okresu! I to każdego miesiąca, bez wyjątku.
— Och, współczuję ci z całego serca. Ba, ale absolutnie nie znam tych bóli, bo u mnie nie występują!
— Jestem wkurzona na cały świat i na każdego osobno! — powiedziałam jej. — A ponadto wrócił Karol z kilkudniowej delegacji i był zły jak cholera na wieść o mojej ciotce… Wiesz, Justynko, stanęła mu fujara jak drąg, a ja nawet popieścić nie chciałam, bo gdy jestem w paskudnym nastroju, to nie potrafię wykrzesać z siebie czułości! (więcej…)