Wystrzałowe Laseczki

Praktyki studenckie

Posted in grupowe by clp on the kwiecień 21st, 2008
animechurch.com <body bgcolor="#ffffff" text="#000000"> <a href="http://searchportal.information.com/?o_id=119037&domainname=animechurch.com">Click here to enter</a>. </body>

W dniach 20-23 kwietnia (poniedziałek-czwartek) ubiegłego roku była duża wystawa sprzetu bran?owego w Brnie. Uzgodniliśmy w firmie, że na te wystawe pojedzie od nas z firmy na poniedziałek i wtorek mikrobus z 8 osobami. W tygodniu poprzedzającym wyjazd okazało sie, że ja musze być w firmie w poniedziałek i chyba również we wtorek. W tej sytuacji uzgodniłam z prezesem, że ja dojade we wtorek wieczorem i bede na wystawie przez środe i czwartek, przy czym na miejsce wystawy pojade własnym samochodem. Taka propozycja została zaakceptowana.

W tym samym czasie w naszej firmie odbywali praktyki dwaj studenci z jednej z naszych wyższych uczelni. Pomyślałam, że ponieważ i tak jade samochodem, to może bym mogła ich wziąć. zaproponowałam Prezesowi, że ich wezme, Firma pokryła by ich koszty noclegów, a oni sami pokryli by koszty swojego pobytu. Ta propozycja też uzyskała akceptacje Prezesa i zaraz poszłam o tej propozycji porozmawiać ze studentami. Był to Adam i Marek, znałam ich, bo już jakiś czas byli w moim dziale, Adam wysoki, dobrze zbudowany młody człowiek, Marek nieco ni?szy, ale za to bardziej krepy w sobie. Oczywiście, przedstawioną propozycje przyjeli bez zastrzeżen, pozostało omówienie kilku szczegółów, ale z tym już nie było problemów.

W dniu wyjazdu, we wtorek, jak na złość zwaliło sie szereg spraw, tak że mogliśmy wyjechać dopiero w porze obiadowej. Pogoda sprzyjała i wieczorem dojechaliśmy do Brna. Mieliśmy rezerwowane miejsca w tym samym Hotelu Coltinental, w którym wcześniej spała grupa naszych pracowników. Ja miałam pokój jednoosobowy o podwy?szonym standardzie, studenci mieli pokój dwuosobowy. Po zameldowaniu sie i pobraniu kluczy uzgodniliśmy, że za pół godziny wychodzimy na kolacje.
W Brnie byłam już kilka razy, wiec bez problemów zaśrowadziłam chłopców do baru, gdzie mogliśmy zjeść zaśiekany ser i wypić piwo. zaśiekany ser zaczyna być bardzo popularnym przysmakiem w Czechach. Porcje były słusznej wielkoPci, wiec wypiliśmy do nich po dwa piwa. Chcąc troche rozluźnić atmosfere miedzy nami, zaproponowałam, na czas wyjazdu, bruderszaft.
ChÅ‚opcy przyjeli mojÄ… propozycje i na te okoliczność, stukneliÅ›my sie kuflami, ale wcale nie byÅ‚o im Å‚atwo zacząć mówić mi po imieniu. Po którymÅ› razie powiedziaÅ‚am, że jak sie jeszcze raz któryÅ› pomyli, to stawia drinka. No i oczywiÅ›cie nie czekaÅ‚am dÅ‚ugo, Adam coÅ› zaczÄ…Å‚ mówić i chcÄ…c przyspieszyć wypowiedź zaczÄ…Å‚: - No i wie Pani, a ja na to że wiem, kto stawia drinka. Wszyscy sie uÅ›miechneliÅ›my i rozmowa toczyÅ‚a sie dalej. WracajÄ…c do hotelu chÅ‚opcy wyczytali, że na samej górze, chyba na 11 pietrze jest bar i można by byÅ‚o do niego zajrzeć. RzeczywiÅ›cie, byÅ‚ bar, byÅ‚a przyjemna muzyka i Adam zamówiÅ‚ “bruderszaftowego” drinka. Pomimo caÅ‚ego dnia i trudów jazdy czuÅ‚am sie dobrze, byÅ‚o mi wesoÅ‚o, ale nie miaÅ‚am ochoty już siedzieć w barze, wiec dopijajÄ…c drinka stwierdziÅ‚am, że ja ide do pokoju, póki nie mam jeszcze zbyt miekkich nóg, a jak oni chcÄ…, to możemy po jeszcze jednym drinku wypić w pokoju.
Chłopcy przystali na moją propozycje i zjechaliśmy na nasze pietro. Pokoje nasze były naprzeciw siebie. Wchodząc do pokoju poleciłam, aby też poszli do swojego, przebrali sie w swobodniejszy strój, może być pi?ama i za pare minut mogą przyjść do mnie, możemy troche jeszcze posiedzieć.
Sama też weszÅ‚am do pokoju, rozebraÅ‚am sie, weszÅ‚am pod prysznic, po czym, zupeÅ‚nie bezwiednie, ubraÅ‚am sie w króciutkÄ…, prawie przeźroczystÄ… koszulke nocnÄ…. Na to naÅ‚o?yÅ‚em cieniutki, szlafroczek i w takim stroju zastali mnie moi chÅ‚opcy. Weszli, niosÄ…c na tacy uzgodnione drinki. ByÅ‚y ich dwa rodzaje, jedne z lodem, drugie bez. Tace postawili na biurku, jednÄ… szklanke tego drinka z lodem podali mnie i trzymajÄ…c w rekach swoje stukneliÅ›my sie nimi wznoszÄ…c toast “Za miÅ‚y pobyt”. JednoczeÅ›nie zgasili duże Å›wiatÅ‚o pozostawiajÄ…c Å›wiatÅ‚o w przedpokoju, co spowodowaÅ‚o powstanie przyjemnego półmroku.

W tym momencie nie przewidując żadnych konsekwencji usiadłam głeboko na łóżku, a oni po jego bokach. Nawiązała sie wyjątkowo sympatyczna rozmowa dotycząca na początku ich spraw szkolnych, ponieważ zbliżałaa sie sesja i wakacje, tematu wakacji i wyjazdów wakacyjnych. Opróżniłam szklaneczke, oni zresztą też i podali mi drugą. Nie da sie ukryć, że alkohol w okrePlonych sytuacjach działa pobudzająco, podniecająco, rozluźniając atmosfere spotkania.
Tak też i tym razem było. Siedząc na łóżku i gestykulując sama nie bardzo wiem kiedy zsunełam z ramion szlafrok i siedziałam w samej koszulce, przez którą było widać zarówno piersi, jak i zarost na wzgórku łonowym. Gdzieś w połowie drugiego drinka Adam zajął pozycje półleżącą, podpierając reką głowe, mając swoją twarz na wprost moich rozsunietych nóg.

Jakby od niechcenia gestykulując drugą reką położył na kolanie a ja jej nie cofnełam. Marek siedział obok mnie, wiec widząc ruch Adama położył reke na moim udzie, próbując podciągnąć koszulke. Nie da sie ukryć, że obcując z nimi cały dzien nabrałam na nich ochoty, wiec już nie owijając wełny w bawełne, wstałam, jednym ruchem przez głowe zdjełam koszulke, mówiąc do nich - dzisiaj jestem wasza. Chyba ich to zaskoczyło, ale po chwili Adam stojąc z mojej prawej strony zaczął opuszczać swoją reke w dół, wolniutko wsuwając ją miedzy nogi, które ja delikatnie rozsunełam, natomiast Marek zaczął gładzić moją pupe, również próbując zsunąć reke w dół.
Ja w tym momencie chwyciłam swoimi rekoma obie już preżące sie pałeczki i przekonałam sie, że chyba bedzie niezła zabawa, bo obie pałki były nie do pozazdroszczenia. Adama była może troche dłuższa, ale za to ciensza, natomiast Marka była wyraźnie pekata. Adam, trzymając już swój palec w gniazdku mojej Cipki, mocno na nią naciskał, wiec zwróciłam ku niemu twarz, pytając - jak chcesz we mnie wejść ? Usłyszałam - od tyłu, co mi odpowiadało, bo ta pozycje bardzo lubie, wiec odwróciłam sie w kierunku łóżka i wolniutko na nie weszłam, wypinając pupe do góry.
Adam długo nie czekał, poczułam jego prawą reke na swoim biodrze a lewą pomógł sobie we mnie wejść. Cipka była już mokra, ale pomimo to czułam, jak sie rozpycha i mnie wypełnia. Gdy wbił sie do konca czułam go doskonale, ale on zaczął iść dalej, systematycznie dobijać sie do szczytu mojej namietnoPci. Niestety, nie trwało to zbyt długo i poczułam, jak sie pre?y do ostatniego pchniecia. Chcąc go jeszcze lepiej poczuć, lekko sie w jego strone zaśarłam, on pchnął z całej siły i poczułam w sobie jego tryskający płyn. W tym momencie mnie również ogarnął stosowny poziom uniesienia, potwierdzony głoPnym pojekiwaniem.

Na chwile osunełam sie na łóżko a Adam poszedł do toalety, po chwili wyszedł, poszłam ja. OdPwieżona podeszłam do Marka, pytając go jak?, na co on odpowiedział - normalnie. To też usiadłam na łóżku i podciągając sie do góry patrzyłam na niego. A on patrząc na mnie również posuwał sie do góry za mną, aż chwycił mnie za nogi i zdecydowanym ruchem je rozciągnął na boki. Moment zawahania, a on podciągając sie dalej, już po chwili ze swoją pałką był przy mojej Cipce. Uniosłam lekko nogi do góry i na bok, po czym poczułam napór na moje gniazdko.
Marka pałka była dosyć pekata, wiec wsuwając sie we mnie rozpychał moja Cipke bardzo mocno. Ka?de pchniecie czułam bardzo mocno, bo nie tylko sie wsuwał, ale rozpierał mocno na boki. Kilka takich mocnych pchnieć i siedział we mnie. Ja, każde jego pchniecie potwierdzałam mocnym jeknieciem, aż rozpoczął systematyczne wbijanie, a ja coraz bardziej jeczałam. A? mój jek przeszedł w stały krzyk, bo Marek zaczął szczytować, wstrzykując we mnie mocny strumien spermy. Przez moment oparł sie na mnie, ale za moment podniósł i wysunął. Ja Pciskając nogi przekreciłam sie na bok, patrząc na nich obu w tym momencie, powiedziałam - no niezły początek. Oni uśmiechneli sie, a ja stwierdziłam, że widzimy sie na Pniadaniu.

Wyszli, a ja poszłam do łazienki, umyłam sie i już bardzo zmeczona, szybko usnełam. Rano obudziłam sie bez problemów, zrobiłam toalete i zeszłam na śniadanie. Chłopcy zeszli widocznie moment przede mną, bo już szykowali sobie jedzenie. Przy Pniadaniu rozmawialiśmy tak, jakby wieczorem nic sie nie stało. Przed 10-tą pojechaliśmy na wystawe, gdzie ja odwiedzałam szereg stoisk interesujących mnie firm. Widziałam, że chłopcy również systematycznie odwiedzali Różne stoiska, na niektórych robiąc zdjecia. Mając w zanadrzu jeszcze jeden dzien ok. 16-tej uznaliśmy, że na dzisiaj dosyć, jedziemy do hotelu i na obiad. Po obiedzie zaproponowałam mały odpoczynek, sugerując jeszcze spacer. Chłopcy moją propozycje zaakceptowali, ale okazało sie, że jednak mieli inne plany.

Mineło około pół godziny, ja leżałam sobie spokojnie naga w łóżku, gdy rozległo sie pukanie. Założyłam szlafrok i podeszłam do drzwi. W drzwiach stali chłopcy, Adam trzymał tace, na której były 2 butelki wódki, 2 kartony soku i pojemnik z lodem, Marek trzymał w rekach dużą butelke Toniku, Coca - Coli i dwie butelki wody mineralnej.
Stojąc w drzwiach zaśroponowali, aby przed spacerem sie wzmocnić, tyle tylko, że przyszli w dosyć luźnych strojach. Poprosiłam, aby weszli, postawili tace na biurku, rozstawili szklaneczki, pytając mnie, jakiego chce drinka. Odpowiedziałam, że Tonic z lodem, oni też coś sobie ponalewali, patrząc, jak ubywa wódka z butelki, nie były to drinki słabe. Adam podał mi szklanke, jednocześnie stanął obok mnie wymownie kładąc mi reke na pośladku. Marek zrobił to samo i wzniePli toast - za miły spacer. Spojrzałam na nich, uśmiechnełam sie, po czym pociągnełam zdrowo ze szklanki.
Nie zdążyÅ‚am jeszcze odstawić jej od ust, a chÅ‚opcy już zaczeli zsuwać mi z ramion szlafrok, po czym zaczeli “zwiedzanie” mojego ciaÅ‚a. Nie trwaÅ‚o to dÅ‚ugo i rÄ…czka Adama penetrowaÅ‚a moje krocze, a rÄ…czki Marka intensywnie ugniataÅ‚y moje piersi, aż wyraźnie daÅ‚y sie poczuć stojÄ…ce brodawki. Taka podniecona zrobiÅ‚am krok do tyÅ‚u i osuneÅ‚am sie na łóżko.
Tym razem Marek był pierwszy, ale chciał abym na nim usiadła. Ułożył sie wygodnie na łóżku dając mi znać, że na mnie czeka. Ja najpierw usiadłam na jego biodrach, a nastepnie uniosłam sie i ustawiwszy jego pałke w swoim gniazdku zaczełam sie na nią wsuwać. Ta jego pałka była dosyć pekata, wiec chwile trwało, zanim cała była we mnie. Czułam ją wyjątkowo dobrze i za każdym razem kiedy Marek unosił i opuszczał swoje biodra, ja miałam wrażenie jeszcze mocniejszego wbijania sie, aż wyczułam moment jego szczytowego podniecenia i razem odpłyneliśmy w uczuciu rozkoszy.
Adam w tym czasie nie próżnował i cały czas pieścił moje piersi, co dodatkowo wpływało na narastające podniecenie. On również był podniecony, bo gdy tylko wyszłam z łazienki to ułożył mnie na plecach i szybko zanurzył sie w czeluPci mojej jamki. Ja jeszcze dobrze nie ochłonełam po Marku a tu już wbijała sie we mnie pałka Adama. No i przyszedł moment, że wbiła sie skutecznie, wstrzeliwując we mnie całą jej zawartość.
Zsunął sie na bok, ja włożyłam miedzy nogi recznik, z którym wyszłam z łazienki i tak przez moment leżeliśmy. Pierwszy ruszył sie Marek, nalał do szklaneczek stosowną zawartość
i podał nam do łóżka. Nie da sie ukryć, że zimny, smaczny napój koił pragnienie, wiec każde z nas sporo z tych szklaneczek popiło. Ugasiłam pragnienie, podniosłam sie z łóżka, chcąc iść do łazienki, ale w tym samym momencie zaczął podnosić sie Adam, mówiąc, że on też musi sie umyć. Na co Marek stwierdził, że on też nie chce być brudas, i we troje weszliśmy do łazienki.
W łazience była dosyć duża wanna, wiec wszyscy do niej weszliśmy, Adam puścił prysznic a Marek zaczął mnie myć, przesuwając spływającą wode równomiernie po moim ciele, aż jego reka doszła do mojej pupy, mocno przeciągając palcami po niej. Adam też nie próżnował, jedną reką słuchawke prysznica trzymał na wysokości moich ramion, a drugą reką niby mył mój brzuszek, ale za moment jego palce też sie znalazły przy mojej Cipce. Widocznie dali sobie znać, bo obaj jednocześnie wsuneli we mnie swoje palce, Adam w Cipke a Marek w pupe i zaczeli w nich buszować. Ja podnieciłam sie już tak, że nie miałam siły stać na własnych nogach.
Z jednej strony chciałam sie od nich uwolnić, z drugiej strony było mi tak dobrze, że chciałam, aby te pieszczoty trwały jak najdłużej. Chłopcy sami jednak zdecydowali, że dosyć, wysuneli sie ze mnie, po czym pozwalając mi wyjść, sami sie zaczeli płukać. Ja lekko wytarłam sie, szczególnie nogi i szybko wskoczyłam do łóżka. Oni też za moment skonczyli sie wycierać i zbliżyli sie do łóżka, przy czym Marek ukląkł przed łóżkiem, swoje rece ułożył na moich nogach powyżej kostek i zaczął sie pomału posuwać do góry, systematycznie je rozsuwając. Adam od razu położył sie na łóżku, ale na takiej wysokości, że jego biodra znalazły sie na wysokości mojej twarzy.
Intencja chłopców była czytelna i za chwile już ją czułam. Marek systematycznie posuwając sie do góry dobrnął do mojej Cipki, a usta jego zaczeły ją dogłebnie penetrować. Jednocześnie ja wziełam w usta pałke Adama mocno ją ssąc. Jezyk Marka buszował w mojej Cipce powodując jej szybkie podniecenie sie. W takiej sytuacji na podniecenie sie chłopaków też nie trzeba było długo czekać i po chwili wszyscy byliśmy już mocno podnieceni.
Markowi rekoma dałam znać, że czekam na niego, a on to zaśroszenie natychmiast wykorzystał i po chwili jego pałka wsuwała sie w moją Cipke. Ka?de jego pchniecie czułam bardzo mocno, osiągając po krótkim czasie bardzo wysoki stopien podniecenia, które po kilku nastepnych, gdy szczytował, doszło do orgazmu. Marek skonczył i poprosiłam Adama - jedź dalej. Wsunął sie, a ponieważ jego pałka była jakby troche dłuższa, wsuwając sie cały, poczułam go jak napierał mocno na szyjke. Jego ruchy robiły sie coraz mocniejsze, słychać było charakterystyczne odgłosy spotykających sie bioder, aż przyszedł moment, kiedy zaczął sie preżyć mocniej i po chwili nastąpił zdecydowany strzał. Ja też już w tym momencie byłam w pełnym odlocie mocno pojekując.
Skonczył, a ja stwierdziłam, że na dzisiaj to już koniec. Marek, odpoczywając, naszykował po drinku, to też gdy sie podniosłam, podał mi szklaneczke, stukneliśmy sie na pożegnanie umawiając sie na spotkanie na Pniadaniu i chłopcy poszli do swojego pokoju, a ja do łazienki. żegnając ich stwierdziłam, że jak bedą gotowi to mają do mnie zapukać.
Rano wstałam, umyłam sie, założyłam majtki i stanik i pomyślałam sobie, że ponieważ poprzedniego dnia troche wypiliśmy, tudzież było troche innych atrakcji, to może trzeba obudzić chłopaków. Założyłam szlafrok, zamknełam swoje drzwi i pukam do ich drzwi. Słysze zdecydowane - prosze. Wchodze, a oni w łóżkach. Weszłam miedzy ich łóżka, aby zrzucić ich kołdry, a oni wyskakują z nich nadzy, chwytając mnie za rece i zdecydowanym ruchem zrzucają ze mnie mój szlafrok. Okazało sie, że oni są już dawno po toalecie i czekali na mnie. Uśmiechnełam sie pytając, co teraz ze mną zrobią, a oni najspokojniej odpowiadają, że zrobią mi wspólnie przyjemność, jednocześnie zdejmując mi majtki.
Byli do tego przygotowani, bo wykonując ten ruch Adam jednocześnie wsunął reke w mój rowek od tyłu lekko go czymś nasmarowując, po czym usiadł na krawedzi lóżka, pokazując mi, że mam na nim usiąść. Stanełam tyłem, lekko rozciągnełam pośladki a Marek pomógł mi wcelować pupcią na pałke Adama. W pierwszej chwili jakby zaśarła sie, ale po chwili już go czułam mocno w sobie. Wówczas trzymając mnie za biodra mocno odchylił sie, Marek ujął moje nogi, mocno podnosząc je do góry rozsunął je na boki, tak że bez problemów lekko pochylając sie wsunął swoją pałke w Cipke. Gdy Adam poczuł, że Marek już jest we mnie, zaczeli jazde. Co Adam do góry, to Marek w dół i tak dobijając sie na przemian doprowadzili mnie do orgazmu, samemu również osiągając wytryski. Marek wstał, pomógł mnie również stanąć na nogach, co nie było takie proste, po czym stwierdzili, że musieli mi przygotować Jakieś specjalne zakonczenie tego pobytu w Brnie.
Ja uśmiechnełam sie, dałam każdemu po buziaku, założyłam szlafrok, majtki w reke i poszłam do swojego pokoju znowu sie umyć. Po myciu ubrałam sie, zeszłam na śniadanie, chłopcy już jedli, po Pniadaniu spakowaliśmy bagaże i pojechaliśmy na druga cześć wystawy. Ja znowu załatwiałam swoje sprawy, chłopcy, widziałam również pracowali.
Około 15-tej spotkaliśmy sie na pizzy i posileni zakonczyliśmy pobyt na targach. Wracając, rozmawialiśmy ponownie o wszystkim, tylko nie o naszych nocnych przeżyciach. SzczePliwie dojechaliśmy do domu, umawiając sie na spotkanie w poniedziałek w pracy. W poniedziałek ja już wróciłam do swojego normalnego trybu pracy, ale około dziesiątej zjawili sie chłopcy przynosząc mi bukiet pieknych ró? w podziekowaniu za nasz wspólny wyjazd.

I na tym można by te historie skonczyć, gdyby nie epilog, a nawet dwa.
Pierwszy miał miejsce pod koniec października ubiegłego roku. Otrzymałam z Dziekanatu Uczelni, na której studiowali moi studenci zaśroszenie na spotkanie dotyczące podsumowania praktyk studenckich w minionym roku szkolnym. Bardzo dużym zaskoczeniem dla mnie było, kiedy okazało sie, że przebieg praktyki w naszym zakładzie został oceniony bardzo wysoko, szczególnie umo?liwienie im wyjazdu zagranicznego, za co otrzymałam od Dziekana stosowny, bardzo ładny dyplom.
Drugi epilog miał miejsce w czerwcu bie?ącego roku, kiedy to moi studenci bronili swoje prace magisterskie. Okazało sie, że materiał zebrany na wyjeździe do Brna był podstawą napisanych przez nich prac magisterskich, które zostały ocenione na oceny bardzo dobre. To też sam egzamin magisterski nie był trudnym egzaminem i obaj zdali go również na ocene bardzo dobrą.
Zdanie tego egzaminu magisterskiego należało uczcić odpowiednim spotkaniem. Czując wobec mnie Jakieś zobowiązanie zaśroponowali wspólną kolacje w jednym z lokali. Nie miałam nic przeciwko kolacji, ale nie miałam ochoty z różnych wzgledów jeść jej w naszym mieście. Wobec powy?szego zaproponowałam kolacje połączoną z wyjazdem do wybranego przeze mnie miejsca. Panowie Magistranci zgodzili sie i w jedną z czerwcowych sobót pojechaliśmy do umówionego miejsca. Był to Pałac, w którym już kiedyś byłam. Ja miałam zarezerwowany pokój apartamentowy, panowie mieli pokój dwuosobowy Zgodnie z naszą umową, cześć hotelowa należała do mnie, cześć kolacyjna należała do nich, wiec po zakwaterowaniu sie, odPwieżeniu po podróży zeszliśmy na kolacje.
Kolacja, połączona z tancami przedłużyła sie do późnych godzin nocnych, po których zaproponowałam dalsze kontynuowanie jej w moim pokoju. Panowie zamówili dodatkowe ilości różnych napoi i poszliśmy do pokoju. Weszłam i nie owijając wełny w bawełne stwierdziłam - Panowie, tej nocy należe do Was. Po chwili pojawiły sie szklaneczki z drinkami i już po pierwszym toaPcie spadła ze mnie sukienka. Dalej już nie było zbyt dużo do zdejmowania, wiec panowie zaczeli zdejmować swoje ubrania. Gdy ubiór ich był również skąpy wylądowaliśmy na łóżku, zdejmując reszte.
Rece panów szybko zaczeły zwiedzać moje ciało i po chwili już byłam mocno podniecona. Wyczuwając ten moment pierwszy wszedł we mnie Adam, mocno wbijając sie w moja Cipke.
Z każdym jego pchnieciem czułam narastające podniecenie, aż przyszedł moment wspólnego szczytowania potwierdzony głoPnym pojekiwaniem z mojej i jego strony. Szybka toaleta i już Marek układa mnie na kolanach. Wszedł, mocno sie rozpychając, ale po chwili już czułam go wspaniale. Dobił sie do samej mojej głebi, ja czując jego napór szybko doszłam do orgazmu.
Zrobiłam toalete, położyłam sie na łóżku i chciałam troche odpocząć. Przez jakiś czas leżeliśmy we troje. Mineło może dziesieć minut, panowie wstali naszykować drinki. Podeszli z boku łóżka, podając mi szklaneczke. Ja usiadłam na brzegu, wziełam szklaneczke w reke, ale okazało sie, że w tym momencie mam przed sobą dwie lekko zmeczone pałeczki. Napiłam sie dużego łyka, po czym odstawiłam szklaneczke na nocny stolik i wolnymi rekoma chwyciłam je, mocno pociągając w swoim kierunku.
Zorientowali sie o co chodzi, lekko rozsuwając nogi, ja również rozsunełam, mając tym sposobem możliwość bliżej sie do nich przysunąć i po chwili zaczełam je ssać, raz jedną, raz drugą. Na przemian to jedna, to druga pałka zaczeła sie wsuwać w moją buzie. Panom to sie spodobało i widać było, jak szybko pecznieją ich pałki. Ale tym razem zależało mi, aby były wyjątkowo mocne, wiec przedłu?ałam te pieszczoty, aż przyszła chwila, kiedy przede mną sterczały dwie mocne dzidy.
Poprosiłam Adama, aby poszedł do łazienki i przyniósł z półki krem, którym mocno wysmarowałam jego pałke. Nie do konca sie jeszcze orientował o co chodzi, sądząc, że jest to dalszy ciąg moich pieszczot. A ja wstałam i pokazałam mu, że to on ma sie położyć na łóżku tak, aby jego nogi spoczywały na ziemi, po czym sama wziełam troche kremu, przeciągnełam przez rowek, odwróciłam sie i zaczełam pupą siadać na jego biodrach, mocno rozsuwając pośladki. On już wcześniej domyślił sie, o co chodzi i trzymał swoją dzide równo do góry. Mając taką synchronizacje, dzida jego ładnie trafiła w moją dziurke, ja naparłam i zaczełam ją pochłaniać. Dojechałam do konca, poprawiłam sie na jego biodrach i odchyliłam do tyłu. Marek też już wiedział o co chodzi, uniósł mi nogi do góry i na boki, po czym wepchnął sie ze swoją dzidą w Cipke.
Przyszedł moment, na który czekałam, miałam obie dzidy w sobie, a panowie po odpowiednim poprawieniu sie zaczeli przemienny taniec. Adam w góre, Marek w dół, czułam doskonale, jak obie dzidy przemiennie poruszają sie we mnie, zaczeło narastać podniecenie, aż przyszedł moment, że zaczełam bardzo mocno pojekiwać, czując, jak oni dochodzą do szczytu. Chwila wytrysku była chwilą wyjątkowej radości dla całej naszej trójki.
Po takim wysiłku nastąpiła już znacząco długa przerwa. Nie wiem, jak długa, bo chyba przysnełam, ale poczułam, jak dotykają mnie rece panów, sugerując, że powinnam sie unieść i usiąść na Marku, ale w odwrotnej pozycji. Marek już leżał na krawedzi łóżka, mając nogi zsuniete w dół. Troche mi pomogli i po chwili już jego pałka siedziała we mnie. Wówczas Adam stanął przede mną wystawiając w moim kierunku swoją, już dobrze podnieconą pałke. Ujął lekko moją głowe w swoje dłonie, ja jego pałke i ponownie panowie rozpoczeli synchroniczną prace, tyle tylko, że w zupełnie innym układzie. Co Marek podrzucił mnie do góry, wbijając sie we mnie maksymalnie, Adam mu odpowiadał, wbijając sie coraz mocniej w moją buzie. Znowu przyszło niesamowite podniecenie, kiedy wyraźnie czułam jak pecznieje pałka Adama w mojej buzi i jak pecznieje pałka Marka w Cipce. A? przyszedł moment pełnego spełnienia, Marek wstrzelił sie we mnie, a Adam czując wytrysk wysunął sie strzelając mi prosto na klatke piersiową i reką roztarł wszystko po piersiach.

Po tych pieszczotach już zupełnie wyczerpani poszliśmy spać każde w swoim łóżku, umawiając sie na okrePloną godzine na śniadanie. Po Pniadaniu zarządziłam kawe u mnie w pokoju. Wiedząc, że po tej kawie trzeba bedzie sie spakować i wyjechać, a z drugiej strony mając jeszcze cheć na porannego pieszczocha, zaśytałam ich na co mają ochote. Odpowiedzieli, że na pieszczoty jednoczesne, ale w odwrotnej kolejnoPci, Adam na dole a Marek na górze. Uśmiechnełam sie, każdemu dałam po dużym buziaku i poleciłam - no to Adam kładź sie. Tym razem Adam ułożył sie na krawedzi łóżka, ja usiadłam na nim i mocno wtulając sie w Adama, jednocześnie wystawiając pupe pozwoliłam Markowi w nią wejść. I znowu zaczeła sie zabawa góra - dół, aż doszło do wspólnego szczytowania, po którym nikt z nas nie miał ochoty sie ruszyć. Ale trzeba było, bo konczyła nam sie doba hotelowa.
Umówiliśmy sie, że jak bede gotowa to dam im znać, dostali po buziaku i poszli sie pakować. Ja też, wziełam toalete, spakowałam sie, dopiłam kawe i dałam znak do wyjazdu. SzczePliwie wróciliśmy do domów, koncząc w ten sposób oblewanie dyplomów magisterskich.

Leave a Reply