W pracy
“W pracy (I).”
WÅ‚aÅ›nie siedze w pracy przy biurku. Jestem sama w pokoju. Mnóstwo nudnej ksiegowej pracy. A ja z chwili na chwile czuje coraz wieksze podniecenie. Nie mam zielonego pojecia, co mnie tak rozkreciÅ‚o, w każdym bÄ…dź razie mam strasznÄ… chcice. Czuje, że moja cipka robi sie mokra i zaczyna delikatnie pulsować. Staram sie o tym nie myÅ›leć, jednak reka samowolnie kieruje sie miedzy nogi. Czuje ciepÅ‚o, dotykam jÄ… przez koronki stringów, jest zajebiPcie wilgotna. Koncami palców odchylam majteczki i palcem wskazujÄ…cym pieszcze Å‚echtaczke. Jest mi tak dobrze, do zabawy dołączam drugÄ… dÅ‚on, szeroko rozchylam nogi, dwoma palcami rozchylam wargi sromowe, kolejny paluszek dołącza do wskazujÄ…cego i już razem pieszczÄ… cipke. O tak! ZajebiPcie… Paluszki sÄ… coraz szybsze, mój oddech jest przerywany, biore z biurka figurke jakiegoÅ› elfa i wkÅ‚adam jÄ… sobie do dziurki. Jest zajebiPcie mokrutko, figurka wypeÅ‚nia mój tunelik, o tak, jest bosko, tylko przydaÅ‚oby sie coÅ› w dupci… I dochodze, nie moge powstrzymać gÅ‚oÅ›nego jekniecia, wyciÄ…gam elfa z cipki i oblizuje go z moich soków, oblizuje paluszki… Wow. Mój meżczyzna bedzie miaÅ‚ dziÅ› ostrÄ… noc…
“W pracy (II).”
Właśnie wróciłam z przerwy na lunch. Jestem w takim stanie, że nawet nie mam siły siedzieć. Ale po kolei.
Wczoraj mój szacowny kolega Andrzej podsłuchiwał pod drzwiami jak bawie sie swoją cipką głośno jecząc. Siedzi w pokoju obok, a przez bardzo dziwny system wentylacji po prostu wszystko słychać.
Dziś rano na parkingu dał mi wyraźnie do zrozumienia, ze może mi pomóc. I poszliśmy w swoje strony. Ale kiedy spojrzałam na elfa na moim biurku, od razu moja cipka zwilgotniała. Pomyślałam, że jednak Andrzej byłby pomocny. Wysłałam mu e-maila o treści POMOCY!!!
PrzyszedÅ‚ do mnie. “Chce zobaczyć jak to robisz…” I rozchyliÅ‚am nogi, odciÄ…gneÅ‚am majteczki na bok i wjechaÅ‚am dwoma paluszkami prosto w mokra cipke. Andrzej dÅ‚ugo nie patrzyÅ‚, przeszedÅ‚ do rzeczy. Jego usta zanurzyÅ‚y sie w moich kobiecoÅ›ciach. Ale nie byÅ‚o nam dane dokonczyć. ZadzwoniÅ‚ szef, żeby dostarczyć mu jakiÅ› raport. ChwyciÅ‚am teczke w dÅ‚on i rzuciÅ‚am przez ramie: “bede w Twoim pokoju podczas przerwy. Przygotuj sie na 1,5 godziny jazdy!” i wybiegÅ‚am.
PodaÅ‚am prezesowi dokumenty, a on dość dziwnie na mnie popatrzyÅ‚. “Czy to jakaÅ› nowa moda? W zasadzie ma pani PlicznÄ… pupe, ale jeÅ›li pani w tej chwili nie poprawi tej spódniczki, to zostaniemy po godzinach dopracować ten raport!” Podejrzewam, że momentalnie zrobiÅ‚am sie czerwona, a zaraz później blada. UsÅ‚yszaÅ‚am: “prosze usiąść, uspokoić sie.” I do sÅ‚uchawki telefonu: “Pani Kasiu dwie mocne kawy i nie ma mnie dla nikogo do odwoÅ‚ania”. PomyÅ›laÅ‚am sobie, no Å‚adnie. Bawie sie swojÄ… cipkÄ…, tak, że koledzy sÅ‚yszÄ…, latam z tyÅ‚kiem na wierzchu po korytarzach, to jeszcze szykuje sie poważna rozmowa z szefem! A ja sie umówiÅ‚am z Andrzejem za 45 minut!”. NapiÅ‚am sie kilka Å‚yków kawy, poczuÅ‚am sie lepiej i chciaÅ‚am wyjść, ale niestety. Szef wstaÅ‚ zza biurka podszedÅ‚ do mnie i po prostu oglÄ…daÅ‚ mnie. “Czy mógÅ‚bym popatrzeć na ciebie bez tych sztywnych ciuchów?” Jak zahipnotyzowana rozbieraÅ‚am sie w poPpiechu. Prezes tylko sie zachwycaÅ‚ i pojekiwaÅ‚. WidziaÅ‚am jak jego kutas roPnie, jak próbuje rozepchać materiaÅ‚ spodni i jak zauroczona podeszÅ‚am do niego. RozsuneÅ‚am rozporek i wielki, napeczniaÅ‚y ró?owy fiut znalazÅ‚ sie w moich ustach. ByÅ‚ duży, ledwo co obejmowaÅ‚am go wargami. Cipka mi sie PliniÅ‚a, chciaÅ‚am mieć go w sobie. PopieÅ›ciÅ‚am go jeszcze chwile, oparÅ‚am sie rekoma na biurku, mocno wypieÅ‚am tyÅ‚ek i powiedziaÅ‚am: “panie prezesie, jeÅ›li w tej chwili nie zerżnie mnie pan porzÄ…dnie, to bede musiaÅ‚a zÅ‚ożyć wypowiedzenie i nigdy w życiu nikt nigdy nie zrobi panu porzÄ…dnego loda!” Nie musiaÅ‚am dÅ‚ugo czekać. Ogromny kutas wbiÅ‚ sie w mojÄ… mokrÄ… ale ciasnÄ… cipke. BolaÅ‚o, ale tylko chwile. Po minucie już odpÅ‚ywaÅ‚am i po prostu doszÅ‚am. Kilka ruchów i mój pogromca wyskoczyÅ‚ z cipki i wÅ‚adowaÅ‚ pulsujÄ…cego fiuta do moich ust i spuÅ›ciÅ‚ sie w moje gardÅ‚o ogromnÄ… iloÅ›ciÄ… spermy. Po caÅ‚ej akcji dopiÅ‚am kawe, ubraÅ‚am sie, poprawiÅ‚am wÅ‚osy i czmychneÅ‚am prosto do damskiej toalety.
“W pracy(III).”
Po dość dziwnym spotkaniu z szefem musiaÅ‚am ochÅ‚onąć. Zawsze mi sie podobaÅ‚, elegancki meżczyzna, dobrze zbudowany z kolczykiem w uchu. Ale nigdy nawet nie wyobrażaÅ‚am sobie takiej sytuacji. PodmyÅ‚am sie nad bidetem i poszÅ‚am do swojego biura. Na ekranie widniaÅ‚ napis “masz nowÄ… wiadomość”, a w wiadomoÅ›ci mój ulubiony kolega Andrzej pisze: “Skarbie, choć, nie moge doczekać sie Twojej cipki, nie daj sie prosić!!!”.
PoszÅ‚am. Jakie byÅ‚o moje zdziwienie, gdy zobaczyÅ‚am jeszcze KrzyPka i Roberta. Siedzieli na biurkach i uÅ›miechali sie zachecajÄ…co. ZamkneÅ‚am drzwi. O co chodzi? Ale nie musiaÅ‚am dÅ‚ugo czekać na odpowiedź. Andrzej pocaÅ‚owaÅ‚ mnie namietnie w usta i zaÅ›ytaÅ‚: “damy rade, czy zaÅ›rosić jeszcze jednego?”. Cóż, raz sie żyje. “Poka? chÅ‚opakom jak to robisz. Na pewno im sie spodoba…”
SpodobaÅ‚o im sie bardzo. PatrzyÅ‚am na nich i po prostu widziaÅ‚am, jak sie PliniÄ…. “Moja cipka dużo dziÅ› przeszÅ‚a, zróbcie coÅ›, bo aż boli” - powiedziaÅ‚am po kilku chwilach zabawy. MyÅ›laÅ‚am, że sie pozabijajÄ… o meble, tak im byÅ‚o do niej spieszno. Andrzej dossaÅ‚ sie do mojej pereÅ‚ki, Krzysiek zajÄ…Å‚ sie moimi nabrzmiaÅ‚ymi brodawkami, a Robert niewiele myÅ›lÄ…c wepchnÄ…Å‚ mi do buzi swojÄ… pulsujÄ…cÄ… paÅ‚ke. Po kilku minutach takiej zabawy Andrzej zarzÄ…dziÅ‚ zmiane pozycji. UsiadÅ‚ na biurku z fiutem sterczÄ…cym i mocno zroszonym sokami, kazaÅ‚ mi stanąć przodem do niego, mocno wypiąć pupe i rozszerzyć maksymalnie nogi. W zasadzie posÅ‚uchaÅ‚am go bez wiekszych oporów. W tej pozycji jego kutas sam wszedÅ‚ mi do buzi. Najpierw delikatnie pieÅ›ciÅ‚am go jezykiem, potem coraz gwaÅ‚towniej poÅ‚ykaÅ‚am główke. Robert dossaÅ‚ sie do mojej pulsujÄ…cej Å‚echtaczki i szybkimi krokami zbliżaÅ‚aam sie do orgazmu. Przez chwile zastanawiaÅ‚am sie, co z Krzykiem, ale w tym momencie poczuÅ‚am jego usta w okolicach ciasnej dziurki. PiePciÅ‚ jezyczkiem wejPcie, masowaÅ‚ i delikatnie sie wwiercaÅ‚. ChÅ‚opcy momentalnie wyczuli, że dochodze, bo ich ruchy i pieszczoty staÅ‚y sie gwaÅ‚towniejsze, Robert wsadziÅ‚ mi dwa palce w cipke, Å‚echtaczke pieÅ›ciÅ‚ kciukiem, Krzysiek nie pytajÄ…c o zdanie wjechaÅ‚ palcem w dupcie, a Andrzej zÅ‚apaÅ‚ mnie za wÅ‚osy i nabijaÅ‚ mnie ustami na swojego fiuta. Orgazm byÅ‚ olbrzymi, po prostu opadÅ‚am na biurko z krzykiem. CzuÅ‚am, jak po udach pÅ‚ynÄ… mi soki z cipki, a szczeka bolaÅ‚a od obciÄ…gania. Ale nie miaÅ‚am czasu na odpoczynek. Andrzej poÅ‚ożyÅ‚ sie na biurku z nogami spuszczonymi z boku, usiadÅ‚am na nim, jego duża, wilgotna paÅ‚ka znakomicie mnie wypeÅ‚niaÅ‚a, Robert, jako że byÅ‚ zwolennikiem anal-sex wjechaÅ‚ kutaskiem gwaÅ‚townie w mojÄ… dupcie, aż krzykneÅ‚am z bólu i w tym momencie Krzysiek wsadziÅ‚ mi ptaka w buzie. RozpoczeÅ‚a sie ostra jazda. PomyÅ›laÅ‚am, że zaraz przestanie mnie boleć, tylko musze sie rozluźnić… Po kilku ruchach tak wÅ‚aÅ›nie sie staÅ‚o. WypeÅ‚niajÄ…ce mnie we wszystkich dziurkach fiutki pulsowaÅ‚y, zbliżaÅ‚a sie mój prywatny raj. Kiedy poczuÅ‚am wystrzaÅ‚ z armatki KrzyPka prosto w moje gardÅ‚o - doszÅ‚am. CiaÅ‚em wstrzÄ…snÄ…Å‚ dreszcz, wrzasneÅ‚am, Andrzej spuÅ›ciÅ‚ mi sie do Prodka, Robert obluzgaÅ‚ mi plecy i pupe i straciÅ‚am siÅ‚e w nogach. OblizaÅ‚am jeszcze chÅ‚opakom grzybki, zaÅ‚ożyÅ‚am spódnice i bluzke (bielizne zgarneÅ‚am do reki), Å‚adnie podziekowaÅ‚am i zmyÅ‚am sie do swojej klitki po drodze zahaczajÄ…c o toalete. PodmyÅ‚am sie, poprawiÅ‚am makijaż. Moja bielizna byÅ‚a w strzepach, wiec twarde, sterczÄ…ce sutki odznaczaÅ‚y sie wyraźnie pod materiaÅ‚em satynowej bluzki… “Jak ja wyglÄ…dam?” - pomyÅ›laÅ‚am z oburzeniem. “Chyba musze sie wziąć w garść. Tak nie może być.” Ale naszÅ‚a mnie myÅ›l: “DLACZEGO NIE???”
iqelyjogy…
Sydney Krandall Jewelers …
ysuwocuzihe…
george nozuka kevin bacon …