Biały fartuszek
Z moim krzyczącym chaosem poszedłem do lekarza.
Zanim otworzyłem poteżne, drewniane, pomalowane na staro-zielono drzwi mineła przeraźliwa godzina w ciemnej, pełnej tłumu poczekalni. Gabinet nie roznił sie wiele od szkaradnego korytarza za ścianą. Tak samo ciemny i zielony, z metalowo szklaną szafą na zastrzyki po jednej stronie,biurkiem z tego? samego materiału naprzeciwko i szpitalnym łóżkiem po drugiej. Za oknem krwawe słonce właśnie rozpoczeło ucieczke z dzisiejszego dnia, powoli wpadając do jeziora. Oczekiwałem doktora,lecz przyjeła mnie kobieta. Nie mogłem dokladnie okrePlic jej wieku, mrok był tak natarczywy. (więcej…)
Czerwona bila
Na wystawnej imprezie syna bogatego biznesmena z branży samochodowej pojawiło się blisko 60 młodych osób. Wszyscy ubrani w eleganckie i markowe ciuchy z najdroższych sklepów Warszawy, a czasami nawet z Paryża i Londynu. Zaiste zepsuta i przeżarta nieskrywanym materializmem śmietanka życia towarzyskiego stolicy.
Doświadczone na tego typu imprezach oko mogłoby dostrzec kilka wschodzących gwiazdek z pierwszych stron kolorowych gazet. Co inteligentniejsze młode gwiazdki zdawały sobie sprawę, że ich chwilowa popularność, choć bardzo miła i łechtająca ich ego, może nie trwać wiecznie i za miesiąc, może pół roku stracą na popularności, ich serial pójdzie w dół w ratingach i ich kiedyś wielbione przez rzesze fanów osoby zejdą na drugi plan życia towarzyskiego. Wtedy z pewnością na taką ekskluzywną imprezę nikt ich nie raczy zaprosić. (więcej…)
Ognista Rozkosz cz.1
W sobote obudziła mnie moja koleżanka o godzinie 10.
Cześć Tami. Co dzisiaj porabiasz Ppiochu?
Cześć Anka. Chyba dzisiaj nic. Chyba, że masz Jakieś pomysły zbereźnico.
O jejku od razu zbereźnica. Tylko dlatego, że raz w życiu poszłam do łóżka z gościem, którego pierwszy raz widziałam. Też powinnaP spróbować. Jak nie znasz meżczyzny z, którym idziesz do łóżka, to nie myślisz o tym, że na przykład pare rzeczy może go zaboleć. Choćby rozdrapanie pleców lub drobne ugryzienie. (więcej…)
Ulubiona knajpa
Mam swoją ulubioną knajpe, gdzie chodze co tydzien. Ostatnio byłam tam w ciągu tygodnia, nie, tak jak zwykle, w weekend. Byłam z koleżanką, ale ona szybko poszła do domu. Ja zostałam i wspominałam swojego byłego. W pewnym momencie podszedł do mnie chłopak, Igor. Znałam go już wcześniej, i wiem, ze zawsze miał na mnie ochote. Teraz zwrócił sie do mnie wprost.- Mała, chcesz sie zabawić?Byłam smutna po ostatnich wydarzeniach z moim byłym, wiec tylko krotko szepnełam :- Tak.Poszliśmy do jednej z najmniej uczeszczanych sal tej knajpki. W innej, tu? obok, siedzieli jacyś dwaj goście. Igor zaczął mnie całować. Najpierw delikatnie, ale kiedy wyczul, ze nie mam nic przeciwko temu, zaczął robić to mocniej. (więcej…)
Nocne podróże
Był gorący lipcowy wieczór. Nie wiem jakim cudem udało nam sie z Krzyśkiem namówić rodziców KaPki, żeby mogła z nami jechać. Po woli robiło sie ciemno Kasia siedziała z tyłu, a ja z Krzyśkiem zmienialiśmy sie co jakiś czas za kierownicą. Nasz Voyager mknął z predkością ponad 100 km na godzine, co sprawiało, że powietrze wpadające przez szyberdach chociaż troszeczke chłodziło nasze ciała. Byłem już lekko zmeczony a do granicy zostało nam jeszcze Jakieś 300 km.Na południowym wybrze?u Hiszpanii już od tygodnia czekała na nas Agnieszka, która pojechała tam z rodzicami, ale postanowiła zostać z nami na miesiąc. Kasia jest sympatyczną, skromną, ale i zwariowaną dziewczyną, która potrafi sie zawsze zachować. Miedzy innymi dlatego zależało nam, żeby z nami pojechała. Lubimy dziewczyny na poziomie. Poza tym jesteśmy prawidłowo rozwinietymi chłopcami, wiec wzieliśmy pod uwage także “aspekt wizualny”. (więcej…)
Bez zbędnych słów
Gosia siedziała na ławce i odpoczywała po meczącym raczej psychicznie niż fizycznie przedpołudniu. Miała doae tych wszystkich rzeczy, które starają sie wcisnąć do jej głowy ludzie zwani potocznie nauczycielami. Chciała o tym zapomnieć. Poczuć to, co przekonałoby ją, że jeszcze żyje. Lawka znajdowała sie w małym parku, jeżeli można tak nazwać kilka drzew, w centrum miasta. Obserwowała przechodzących ludzi. Myśli plątały sie jej po głowie bezładnie, wiedziała że ma na coś ochote, ale nie była w stanie sprecyzować tej checi. Przynajmniej na początku. Przesuwała wzrok po przechodniach. Starała sie patrzeć im w oczy głeboko. Wiekszość nawet jej nie zauwa?ała, inni czestując ją przelotnym spojrzeniem, biegli dalej w swoich sprawach. Jej wzrok napotkał w koncu wzrok chłopaka, który nie tylko odwzajemnił spojrzenie, ale nawet w odpowiedzi spojrzał głeboko w jej oczy. (więcej…)
Dziwka
Dowiedziałam sie, że Michał nie przyjdzie, byłam zdruzgotana - moja cipka domagała sie olbrzyma . Włączyłam komputer spojrzałam na zdjecie Michała…. ucinało sie na wysokości klatki piersiowej - zaczełam rozbierać go wzrokiem i wyobrażać sobie dalsza cześć jego postaci. Robiłam sie coraz bardziej wilgotna. Zamknełam oczy…Znalazłam sie w barze pełnym ludzi , zauważyłam go przy barze - był wPciekły bo mocno sie spóźniłam. Podeszłam chcąc go przeprosić. Nie zdążyłam nic powiedzieć gdy poczułam jego reke pod spódnicą , chwycił mnie mocno za krocze wciskając palce w moja cipke. Przyciągnął mnie w ten sposób do siebie i powiedział: “Wychodzimy”Wyszliśmy na zewnątrz i poszliśmy w kierunku domu - nie odzywał sie, nagle wciągnął mnie w pobliska brame, pociągnął mocno za ramiona tak, że kleknełam. (więcej…)
Koleżanka żony
Gdy usłyszałem dzwonek i otworzyłem drzwi, stanąłem jak wryty. W progu promieniała wdziekiem i urodą Wanda, koleżanka mojej żony.Miała na sobie krótką i obcisłą sukienke, która cudownie podkreślała jej cudowne kształty.- Spotkałam sie z twoją KaPką w mieście. Mówiła, że musi jeszcze pozałatwiać pare spraw i wróci za Jakieś półtorej godziny. Mówiła, żebym poczekała i póki co, oddała sie w twoje rece.Wiec mnie bierz - dokonczyła uwodzicielsko, a ja poczułem, jak moja krew zaczyna osiągać temperature wrzenia.Zanim zrobiłem jej drinka już siedziała na kanapie z nogą na nodze i przeglądała z wyraźnie rosnącym zainteresowaniem leżące na stoliku erotyczne pisma.- Nie bój sie, usiądź koło mnie - rozkazała. (więcej…)
Mój demon
Dookoła mnie było ciemno.
Przez chwile nie wiedziałam gdzie jest góra a gdzie dół. Po pewnym czasie zdałam sobie sprawe, że moja dezorientacja była spowodowana nie tyle brakiem światła co upiornym wystrojem pomieszczenia, w którym sie znajdowałam. Ściany, sufit i podłoga były kompletnie czarne rozświetlone jedynie metalicznym połyskiem. Było duszno i gorąco. Lepka wilgoć unosiła sie w czarnym powietrzu. W środku pokoju znajdował sie metaliczno-czarny filar, gładki i połyskliwy jak reszta pokoju. Podeszłam do niego i dotknełam go. Z przyjemnością stwierdziłam, że jest chłodny i wilgotny. Przylgnełam do niego ciałem by sie ochłodzić. (więcej…)
Joanna u teściów
Władysław nigdy nie przypuszczał, że w tym wieku jeszcze kobieta bedzie w stanie tak na niego podziałać. A jednak. I to kto. Jego własna synowa. Ale zacznijmy od początku.
Władysław sześćdziesiątke miał już za sobą. Mieszkał z żoną Barbarą na wsi w domku jednorodzinnym. W tym domu wychowało sie dwoje ich dzieci: Henryk i Krystyna. Obydwoje założyli już rodziny i mieli swoje dzieci. Władysław i Barbara byli wiec dziadkami. Krystyna z meżem Jackiem i synem Robertem mieszkali nadal z nimi. Henryk natomiast wyprowadził sie daleko do miasta na drugi koniec Polski. Tam sie ożenił z Joanną i założył rodzine. Ponieważ mieszkali daleko od dziadków, toteż odwiedzali ich niezmiernie rzadko. Tego lata jednak postanowili na trzy tygodnie przyjechać na wieP. Tak sie zło?yło, że Krystyna i Jacek w tym czasie też wyje?dżali na urlop. Roberta zostawili pod opieką dziadków. Henryk i Joanna spedzą wiec kilkanaście dni z dziadkami i Robertem. Był tam duży ogród i sad, wiec pomogą dziadkom w pracach gospodarskich. (więcej…)